Rozważania wielkopostne #2 – Przemienienie

Rozważania wielkopostne #2 – Przemienienie

  • Barańczak
  • 04.03.2023
  • Blog, myśli
  • Jeden komentarz

Przemienienie na górze Tabor to ciekawa i symboliczna scena. Warto zwrócić uwagę, że Jezus zabiera ze sobą tylko trzech spośród apostołów: Piotra, Jakuba i Jana – można się więc domyślać, że jest to wydarzenie specjalnie dedykowane tym trzem, tym bardziej, że już po wszystkim Jezus nakazuje im nie opowiadać o tym nikomu aż do momentu zmartwychwstania. Można by było łatwo stwierdzić, że ci trzej apostołowie zostali przez Jezusa wyróżnieni, bardziej wtajemniczeni od pozostałych w Jego misję i tożsamość. Potwierdzałby to fakt, że Piotr, Jakub i Jan w pierwotnym Kościele byli „uważani za filary” (por.  Ga 2,9). Ale wydaje mi się, że zamysł Jezusa w tym wypadku jest nieco inny. Śledząc wydarzenia przed Przemienieniem widzimy dwie zaskakujące sceny: kilka dni wcześniej Jezus po raz pierwszy mówi uczniom, że będzie cierpiał, że zostanie zabity, a po trzech dniach zmartwychwstanie. Wtedy Piotr odciąga Go na bok i upomina. Kończy się to ostrą reprymendą z ust Jezusa: Zejdź mi z oczu, szatanie…. Później z kolei matka Jakuba i Jana próbuje załatwić im intratne stanowiska w królestwie Mesjasza po prawej i lewej Jego stronie. Jezus odpowiada: Nie wiecie o co prosicie. Z kolei już później, podczas modlitwy w Ogrójcu, kiedy ci sami trzej uczniowie są wezwani przez Jezusa do czuwania z Nim, oni zasypiają. To wszystko pokazuje, że mimo iż byli oni jakoby „liderami” wśród apostołów, niewiele rozumieli. Nie byli w ogóle świadomi, że królestwo Mesjasza jest królestwem nie z tego świata. Cały czas myślą tylko po ludzku. Jezus zabrał ich zatem ze sobą na górę Tabor nie po to, aby ich wyróżnić, ale by pokazać im coś więcej, odprawić im rekolekcje, zmienić ich myślenie. Stąd obecność Mojżesza i Eliasza – czyli postaci już nie z tego świata, dodatkowo symbolizujących starotestamentalny fundament wiary: Prawo i Proroków i kulminacyjny głos z nieba oznajmiający, że Jezus jest prawdziwym Synem Bożym, czyli dokładnie to, czego oni nie mogli pojąć. Jezus dał im to wydarzenie, aby wzmocnić ich wiarę i przygotować na przetrwanie najgorszej próby: Jego męki i śmierci.

Warto zastanowić się nad tym, ile razy Bóg daje mi takie wydarzenia, które są szansą umocnienia mojej wiary. Nie chodzi tylko o wydarzenia cudowne (choć i takie się zdarzają), ale często są to pozornie zwykłe sytuacje, które nazywamy np. zbiegiem okoliczności. I też nie zawsze pozytywne, bo Bóg często posługuje się sytuacjami trudnymi, rzuca wyzwania, ale w tym wszystkim daje światło i pozwala rozpoznać swoje prawdziwe oblicze – o ile tylko podejmę wysiłek, żeby to wszystko powiązać i przyjąć. Pisze św. Paweł: Weź udział w trudach i przeciwnościach znoszonych dla Ewangelii mocą Bożą. Mocą Bożą można przetrwać każdą próbą i wyjść z niej silniejszym.


Komentarze

  1. Lubię ten Księdza język, np. ” intratne stanowiska”😜
    Ale tak poważniej to dzięki za przypomnienie, że Jezus ciągle dba o swoich uczniów, że ich wychowuje, robi dla nich rekolekcje… Rodzi mi się takie pragnienie uważności na Jego „zabiegi wychowawcze” wobec mnie… Pozdrawiam. s. t.

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

DO GÓRY