{"id":98,"date":"2012-08-26T19:16:00","date_gmt":"2012-08-26T19:16:00","guid":{"rendered":"http:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2012\/08\/26\/po-urlopie\/"},"modified":"2022-11-08T14:11:29","modified_gmt":"2022-11-08T14:11:29","slug":"po-urlopie","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2012\/08\/26\/po-urlopie\/","title":{"rendered":"Po urlopie"},"content":{"rendered":"<div style=\"text-align: justify;\">Zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 z Pa\u0144stwa przyzna mi zapewne racj\u0119 w stwierdzeniu, i\u017c po urlopie ci\u0119\u017cko si\u0119 wraca do pracy. Zw\u0142aszcza po dobrym urlopie. Gdyby by\u0142 beznadziejny lub chocia\u017c przeci\u0119tny, cz\u0142owiek jedynie odczuwa\u0142by \u017cal z powodu zmarnowanego czasu wypoczynku, ale do codzienno\u015bci wr\u00f3ci\u0142by mo\u017ce nawet z pewn\u0105 ulg\u0105. Jednak gdy z wypoczynkiem trafi\u0142o si\u0119 w sedno, co\u015b ciekawego si\u0119 prze\u017cy\u0142o, zwiedzi\u0142o, spotka\u0142o wspania\u0142ych ludzi, nie jest ju\u017c tak prosto powr\u00f3ci\u0107 do tzw. szarej rzeczywisto\u015bci.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Z urlopu jestem zadowolony jak nigdy.&nbsp;Najpierw kr\u00f3tki pobyt na moim Mazowszu (po\u0142\u0105czony z zast\u0119pstwem za tamtejszego proboszcza), potem kolonie z dzie\u0107mi i m\u0142odzie\u017c\u0105 w g\u00f3rach (czy raczej pag\u00f3rkach, ale atmosfera fantastyczna) i wreszcie gw\u00f3\u017ad\u017a programu: samotna wyprawa rowerowa Rotterdam-Londyn, kt\u00f3r\u0105 zapewne w najbli\u017cszym czasie opisz\u0119 na blogu rowerowym.&nbsp;Wszystkie zaplanowane akcje si\u0119 uda\u0142y, pogoda dopisa\u0142a, do\u015bwiadczy\u0142em bardzo ciekawych prze\u017cy\u0107, spotka\u0144, rado\u015bci &#8211; s\u0142owem: naprawd\u0119 wypocz\u0105\u0142em. Ale ka\u017cdy urlop ma sw\u00f3j koniec i trzeba powr\u00f3ci\u0107. Wszak\u017ce w tym przypadku s\u0142owo &#8222;powr\u00f3ci\u0107&#8221; niezbyt trafnie oddaje rzeczywisto\u015b\u0107, poniewa\u017c wraca\u0142em na zupe\u0142nie nowe miejsce, w zupe\u0142nie now\u0105 rzeczywisto\u015b\u0107 i towarzyszy\u0142a mi w zwi\u0105zku z tym mieszanina r\u00f3\u017cnych uczu\u0107, kt\u00f3ra skutecznie zak\u0142\u00f3ca\u0142a dobre samopoczucie, niczym niestrawno\u015bci.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Pojawi\u0142em si\u0119 w nowej parafii zgodnie z wcze\u015bniej ustalonym z proboszczem terminem. Niestety, pierwsza wiadomo\u015b\u0107, jaka na mnie czeka\u0142a, nie nastraja\u0142a optymistycznie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce ksi\u0105dz, kt\u00f3rego zmieniam, jeszcze si\u0119 nie wyprowadzi\u0142. Musz\u0119 poczeka\u0107, a\u017c wyniesie swoje klamoty, potem wkrocz\u0105 malarze i dopiero &nbsp;b\u0119d\u0119 si\u0119 m\u00f3g\u0142 instalowa\u0107 w moim mieszkaniu. Problem le\u017cy w tym, \u017ce nie potrafi\u0119 si\u0119 odnale\u017a\u0107 w nowym miejscu, dop\u00f3ki si\u0119 nie zadomowi\u0119, czyli nie ustawi\u0119 mebli po swojemu, nie roz\u0142o\u017c\u0119 dywan\u00f3w i nie rozpakuj\u0119 swoich rzeczy a\u017c do ostatniej szpilki. Pod tym wzgl\u0119dem wi\u0119c pocz\u0105tek jest trudny. Ale s\u0105 te\u017c wra\u017cenia pozytywne, np. wczorajsza akcja z witaniem pielgrzym\u00f3w przyby\u0142ych z r\u00f3\u017cnych stron (w ko\u0144cu to sanktuarium), czy dzisiejszy objazd ko\u015bcio\u0142\u00f3w filialnych i celebrowanie Mszy \u015bw. odpustowej w s\u0105siedniej parafii. Jestem nieco zm\u0119czony intensywno\u015bci\u0105 tego pocz\u0105tku mojego duszpasterzowania, ale z drugiej strony widz\u0119, jak wiele rado\u015bci do\u015bwiadczam z bycia w tym miejscu, mimo \u017ce czeka mnie na pewno wiele pracy. My\u015bl\u0119, \u017ce b\u0119dzie to owocny czas. I niech si\u0119 tak stanie.<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Zdecydowana wi\u0119kszo\u015b\u0107 z Pa\u0144stwa przyzna mi zapewne racj\u0119 w stwierdzeniu, i\u017c po urlopie ci\u0119\u017cko si\u0119 wraca do pracy&#8230;.<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,4],"tags":[],"class_list":["post-98","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-blog","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/98","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=98"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/98\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":392,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/98\/revisions\/392"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=98"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=98"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=98"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}