{"id":92,"date":"2012-09-05T10:52:00","date_gmt":"2012-09-05T10:52:00","guid":{"rendered":"http:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2012\/09\/05\/z-holandii-do-anglii-na-rowerze-dzien-piaty\/"},"modified":"2022-11-08T14:11:29","modified_gmt":"2022-11-08T14:11:29","slug":"z-holandii-do-anglii-na-rowerze-dzien-piaty","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2012\/09\/05\/z-holandii-do-anglii-na-rowerze-dzien-piaty\/","title":{"rendered":"Z Holandii do Anglii na rowerze &#8211; dzie\u0144 pi\u0105ty"},"content":{"rendered":"<p><strong>19 sierpnia 2012<\/strong><br \/><strong><br \/><\/strong><strong>COLDBLOW FARM &#8211; Detling &#8211; Rochester &#8211; Wainscott &#8211; Lower Higham &#8211; Gravesend &#8211; Dartford &#8211; Slade Green -&gt; LONDON \/68km<\/strong><\/p>\n<div style=\"text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"background-color: white;\">\n<div style=\"text-align: center;\"><iframe loading=\"lazy\" border=\"0\" frameborder=\"0\" height=\"350\" marginheight=\"0\" marginwidth=\"0\" scrolling=\"no\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/1811289-rotterdam-london-dzien-5\/widget\/?width=425&amp;height=350&amp;unit=metric\" width=\"425\"> <\/iframe> <\/div>\n<div style=\"color: black; font-family: sans-serif; font-size: 12px; height: 16px; margin: -4px 0 0 5px;\">\n<div style=\"text-align: center;\">Route <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/1811289-rotterdam-london-dzien-5\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">1,811,289<\/a> &#8211; powered by <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">www.bikemap.net<\/a> <\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Wsta\u0142em punktualnie o 5 rano. Chcia\u0142em mie\u0107 du\u017co czasu na ten ostatni etap mojej wyprawy, kt\u00f3ry &#8211; wed\u0142ug oblicze\u0144 &#8211; mia\u0142 mierzy\u0107 oko\u0142o 90 kilometr\u00f3w. Poza tym mia\u0142em ju\u017c absolutnie dosy\u0107 pal\u0105cego s\u0142o\u0144ca, wi\u0119c uzna\u0142em, \u017ce mi\u0119dzy dwunast\u0105 a pi\u0119tnast\u0105 zrobi\u0119 sobie d\u0142u\u017csz\u0105 przerw\u0119, a jazd\u0119 ogranicz\u0119 do minimum. Tym bardziej, \u017ce w\u0142a\u015bcicielka kempingu powiedzia\u0142a mi wczoraj, i\u017c dzisiejszy dzie\u0144 ma by\u0107 jeszcze bardziej gor\u0105cy. Ale to ju\u017c ostatni odcinek, dzi\u015b b\u0119d\u0119 w Londynie. Ta my\u015bl nastraja\u0142a mnie niezwykle pozytywnie. Wyjecha\u0142em dwadzie\u015bcia po \u00f3smej, zaopatrzony w dodatkowe zapasy wody &#8211; wszak to niedziela, wi\u0119c nie chcia\u0142em traci\u0107 czasu na szukanie otwartego sklepu. Rozpocz\u0105\u0142em od zjazdu t\u0105 sam\u0105 g\u00f3r\u0105, na kt\u00f3r\u0105 wczoraj mozolnie si\u0119 wspina\u0142em. Przewidywa\u0142em, \u017ce potem znowu trzeba b\u0119dzie wspina\u0107 si\u0119 gdzie\u015b dalej, ale nijak nie da\u0142o si\u0119 tego omin\u0105\u0107 &#8211; analiza mapy nie przynios\u0142a alternatywnego rozwi\u0105zania. Musia\u0142em mocno trzyma\u0107 d\u0142onie na klamkach hamulcowych, \u017ceby \u00f3w zjazd nie sko\u0144czy\u0142 si\u0119 tragedi\u0105. Potem ruszy\u0142em zboczem wzg\u00f3rza, kontynuuj\u0105c przemierzany ju\u017c wczoraj szlak N17. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zatrzyma\u0142em si\u0119, \u017ceby poskuba\u0107 troch\u0119 je\u017cyn &#8211; bardzo du\u017co ich tu spotyka\u0142em, a \u017ce je lubi\u0119, nie omieszka\u0142em skorzysta\u0107. Nast\u0119pnie asfalt zmieni\u0142 si\u0119 w w\u0105sk\u0105 \u017cwir\u00f3wk\u0119 (z je\u017cynami po obu stronach, auu\u0107!), po czym &#8211; ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu &#8211; zobaczy\u0142em przed sob\u0105 ogromn\u0105 ka\u0142u\u017c\u0119. Nie by\u0142o innego wyj\u015bcia, jak rower przepcha\u0107 ka\u0142u\u017c\u0105, a samemu obej\u015b\u0107 j\u0105 przez je\u017cyny (auuuuu\u0107!!!). Nie wiem sk\u0105d ona si\u0119 tam wzi\u0119\u0142a, przecie\u017c nie pada\u0142o co najmniej od tygodnia. Rower po tej operacji wygl\u0105da\u0142 jak \u015bwinia po b\u0142otnej k\u0105pieli. Na oponach zebra\u0142a si\u0119 gruba warstwa b\u0142ota, kt\u00f3re &#8211; mimo wst\u0119pnego oczyszczenia &#8211; podczas dalszej jazdy rado\u015bnie bryzga\u0142o na wszystkie strony. W ko\u0144cu dotar\u0142em do jakiej\u015b cywilizacji, reprezentowanej przez drog\u0119 A249, nad kt\u00f3r\u0105 przeje\u017cd\u017ca\u0142em wiaduktem. W oddali majaczy\u0142o miasto Maidstone.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh5.googleusercontent.com\/-nmfCjbstV-A\/UEEb2s1VwlI\/AAAAAAAABfQ\/wIQbNBtlwZo\/s540\/DSC02765.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Potem jeszcze fragment zbocza i wyl\u0105dowa\u0142em przy dwujezdniowej drodze A229, wzd\u0142u\u017c kt\u00f3rej mia\u0142em dojecha\u0107 do Rochester. Niestety najpierw czeka\u0142o mnie mozolne pokonanie wzg\u00f3rza, na kt\u00f3re wspina\u0142a si\u0119 droga. Potem zjazd w d\u00f3\u0142 i triumfalny wjazd do miasta. Tu musia\u0142em uwa\u017ca\u0107, \u017ceby nie zgubi\u0107 oznacze\u0144 &#8211; w miastach szlak wije si\u0119 niemi\u0142osiernie. Rochester jest miasteczkiem bardzo malowniczo po\u0142o\u017conym na stokach dw\u00f3ch wzg\u00f3rz schodz\u0105cych z obu stron ku rzece Medway.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/-VxmaqipzJP0\/UEEb3uqkkhI\/AAAAAAAABfY\/sr1sdrseKyM\/s540\/DSC02767.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">W centrum mo\u017cna obejrze\u0107 bardzo dobrze zachowane ruiny zamku z 1066 roku&#8230;<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh3.googleusercontent.com\/-pFHjD4CS_5w\/UEEb5EEtYPI\/AAAAAAAABfg\/ZvS6Lhtetng\/s540\/DSC02768.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8230;oraz norma\u0144sk\u0105 katedr\u0119.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh5.googleusercontent.com\/-qh1qN6fWBEw\/UEEb6udJNtI\/AAAAAAAABfo\/kWcTC4FXXuM\/s540\/DSC02769.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Tutaj szlak N17 si\u0119 ko\u0144czy\u0142, a ja wje\u017cd\u017ca\u0142em na wiod\u0105cy wprost do Londynu szlak N1. Wyjazd z Rochester co prawda pokona\u0142em skr\u00f3tem, ale zaraz za miasteczkiem Wainscott zn\u00f3w po\u0142\u0105czy\u0142em si\u0119 ze szlakiem. Lekki wiatr wia\u0142 mi w plecy, ukszta\u0142towanie terenu powoli si\u0119 prostowa\u0142o (i to schodz\u0105c w d\u00f3\u0142), wi\u0119c jazda nie by\u0142a tak uci\u0105\u017cliwa, jak pocz\u0105tkowo przewidywa\u0142em. Kilkana\u015bcie kilometr\u00f3w p\u00f3\u017aniej zobaczy\u0142em ju\u017c z oddali miasteczko Gravesend.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh4.googleusercontent.com\/-qZPBFBfgsiU\/UEEb7rp8LQI\/AAAAAAAABfw\/NMTo6H_tZD0\/s540\/DSC02770.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Szlak tymczasem przeszed\u0142 w \u017cwir\u00f3wk\u0119 z dziwn\u0105 bramk\u0105 dla rowerzyst\u00f3w i pieszych. Niestety, m\u00f3j rower si\u0119 w ni\u0105 nie mie\u015bci\u0142.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh6.googleusercontent.com\/-PZoKmHsRQZ0\/UEEb9ov-C2I\/AAAAAAAABf4\/0suROh3Rm7Y\/s540\/DSC02772.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Nie mog\u0142em wyj\u015b\u0107 ze zdumienia. Co za kretyn to wymy\u015bli\u0142? Na krajowym szlaku rowerowym takie numery? By\u0107 mo\u017ce chodzi\u0142o o to, \u017ceby nie wje\u017cd\u017ca\u0142y motocykle, ale i tak mo\u017cna to by\u0142o poszerzy\u0107 cho\u0107by na tyle, by stery roweru przesz\u0142y &#8222;na styk&#8221;. A tak trzeba by\u0142o si\u0119 przeciska\u0107. Drug\u0105 tak\u0105 bramk\u0119 napotka\u0142em z drugiej strony owej \u017cwir\u00f3wki. Pora\u017cka. Oko\u0142o 12:30 wje\u017cd\u017ca\u0142em ju\u017c do Gravesend. Miasto wybitnie robotnicze, portowe, po\u0142o\u017cone na po\u0142udniowym brzegu Tamizy. Robi\u0142o n\u0119dzne wra\u017cenie. Nieciekawe portowe zabudowania, stare budynki, industrialna okolica. Znalaz\u0142em otwarty sklep i postanowi\u0142em zatrzyma\u0107 si\u0119 na obiad &#8211; druga taka szansa mo\u017ce si\u0119 nie powt\u00f3rzy\u0107. Kiedy wyszed\u0142em z zakupami, okaza\u0142o si\u0119, \u017ce zacz\u0105\u0142 kropi\u0107 deszcz. Widzia\u0142em co prawda wcze\u015bniej nap\u0142ywaj\u0105ce chmury, ale nie spodziewa\u0142em si\u0119 z nich opad\u00f3w. Chocia\u017c lepsze by\u0142o ju\u017c to ni\u017c m\u0119cz\u0105ce s\u0142o\u0144ce. Odpocz\u0105\u0142em prawie godzin\u0119, deszcz przesta\u0142 kropi\u0107 i ruszy\u0142em dalej. Szlak zn\u00f3w wspina\u0142 si\u0119 pod g\u00f3r\u0119 wzd\u0142u\u017c niezwykle ruchliwej autostrady A2. Potem ju\u017c tradycyjnie w d\u00f3\u0142 i tak dojecha\u0142em do Dartford. Tu znowu szlak zacz\u0105\u0142 nieprawdopodobnie kluczy\u0107, tak \u017ce w ko\u0144cu si\u0119 zgubi\u0142em. Nie mog\u0142em te\u017c odnale\u017a\u0107 si\u0119 na mapie (nie by\u0142a a\u017c tak dok\u0142adna), wi\u0119c postanowi\u0142em wr\u00f3ci\u0107 do poprzedniego skrzy\u017cowania. Tam zsiad\u0142em z roweru i zacz\u0105\u0142em szuka\u0107 niebieskich oznacze\u0144 szlaku. Znalaz\u0142em je w ko\u0144cu na s\u0142upie za jakim\u015b krzakiem i wsiad\u0142szy na rower&#8230; natychmiast poczu\u0142em, \u017ce co\u015b jest nie tak. &#8222;K&#8230;, znowu kape\u0107!&#8221; &#8211; zakl\u0105\u0142em zrezygnowany. Tym razem \u017cywota dope\u0142ni\u0142a d\u0119tka w tylnym kole. By\u0142em na siebie troch\u0119 z\u0142y, poniewa\u017c tylna opona by\u0142a ju\u017c mocno zu\u017cyta &#8211; nic dziwnego, w czasie wypraw z sakwami g\u0142\u00f3wny ci\u0119\u017car spoczywa na niej &#8211; i mia\u0142em j\u0105 wymieni\u0107 przed wyjazdem. Stwierdzi\u0142em jednak, \u017ce na t\u0119 wypraw\u0119 jeszcze wystarczy. Teraz przebita d\u0119tka mog\u0142a \u015bwiadczy\u0107 o tym, \u017ce niekoniecznie. By\u0142em pewnie jak\u0105\u015b atrakcj\u0105 dla miejscowych, wymieniaj\u0105c d\u0119tk\u0119 na chodniku przy ruchliwym skrzy\u017cowaniu, ale przecie\u017c nie b\u0119d\u0119 si\u0119 chowa\u0142. Posz\u0142o mi troch\u0119 szybciej ni\u017c wczoraj i po kikudziesi\u0119ciu minutach by\u0142em got\u00f3w do dalszej drogi. Sprawdzi\u0142em, \u017ce powietrze trzyma, ale z racji zu\u017cytej ju\u017c bardzo opony i braku kolejnej d\u0119tki na wymian\u0119 (zawsze zostawa\u0142y jeszcze \u0142atki) zacz\u0105\u0142em mie\u0107 pewne obawy. Wyjecha\u0142em z miasta. Szlak skr\u0119ca\u0142 teraz w pola, \u017ceby dalej biec wzd\u0142u\u017c Tamizy. Podj\u0105\u0142em decyzj\u0119 rozstania si\u0119 ze szlakiem i wybra\u0142em \u015bcie\u017ck\u0119 rowerow\u0105 wzd\u0142u\u017c drogi, jakby pod\u015bwiadomie przewiduj\u0105c to, co nast\u0105pi\u0142o za chwil\u0119.  Przeje\u017cd\u017caj\u0105c na drug\u0105 stron\u0119 szosy poczu\u0142em zn\u00f3w brak powietrza w tylnym kole. Wiedzia\u0142em ju\u017c, \u017ce b\u0119dzie krucho. Nie poddaj\u0105c si\u0119 panice, postanowi\u0142em jednak dopompowa\u0107 ko\u0142o i sprawdzi\u0107 w jakim tempie powietrze uchodzi. Pompuj\u0105c z nadziej\u0105 stwierdzi\u0142em, \u017ce powietrze wchodzi. Kiedy jednak wyci\u0105gn\u0105\u0142em pompk\u0119 z zaworu, rozleg\u0142o si\u0119 wielkie &#8222;psssss&#8221; i ca\u0142e powietrze natychmiast wylecia\u0142o, jak z puszczonego swobodnie balonu. Nic nie rozumiej\u0105c postanowi\u0142em operacj\u0119 powt\u00f3rzy\u0107,  lecz tym razem powietrze ju\u017c nie wchodzi\u0142o w og\u00f3le. Teraz ju\u017c sta\u0142o si\u0119 jasne, \u017ce uszkodzony jest zaw\u00f3r. I z tym ju\u017c si\u0119 nic nie da zrobi\u0107. Gdyby to by\u0142a dziura, m\u00f3g\u0142bym d\u0119tk\u0119 wyj\u0105\u0107 i za\u0142ata\u0107, ale zaworu nie naprawi\u0119, cokolwiek z nim jest nie tak. Po prostu si\u0119 nie da. Uratowa\u0142by mnie jeszcze jaki\u015b sklep rowerowy (w ko\u0144cu daleko od Dartford nie odjecha\u0142em), ale jest niedziela. W tej sytuacji oznacza\u0142o to definitywny koniec jazdy. W tym momencie zatrzyma\u0142 si\u0119 przy mnie rowerzysta i zapyta\u0142:<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Co\u015b si\u0119 sta\u0142o? Mog\u0119 w czym\u015b pom\u00f3c?<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Bardzo dzi\u0119kuj\u0119, ale nic chyba nie pomo\u017cesz. Zaw\u00f3r si\u0119 zepsu\u0142.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Uuu, to rzeczywi\u015bcie &#8211; rzek\u0142 zmartwiony. &#8211; A dok\u0105d jedziesz?<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Do Londynu &#8211; odpar\u0142em, czym chyba zmartwi\u0142em go jeszcze bardziej. Jeszcze przez chwil\u0119 jakby zastanawia\u0142 si\u0119 rozwi\u0105zaniem, a ja wyczu\u0142em, \u017ce jest mu autentycznie \u017cal, \u017ce nie mo\u017ce mi pom\u00f3c, wi\u0119c powiedzia\u0142em (tym bardziej, \u017ce w tym momencie decyzja by\u0142a jasna):<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Teraz b\u0119d\u0119 musia\u0142 jecha\u0107 poci\u0105giem.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Na te s\u0142owa jakby si\u0119 o\u017cywi\u0142 i zacz\u0105\u0142 t\u0142umaczy\u0107 mi, jak dotrze\u0107 do stacji. Podzi\u0119kowa\u0142em za pomoc i ruszy\u0142em (ju\u017c na piechot\u0119) we wskazanym kierunku. Facet bezb\u0142\u0119dnie mi to obja\u015bni\u0142, a stacja by\u0142a do\u015b\u0107 blisko, wi\u0119c chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej wyl\u0105dowa\u0142em na peronie ma\u0142ej stacyjki Slade Green. Zd\u0105\u017cy\u0142em kupi\u0107 bilet w automacie i zaraz nadjecha\u0142 poci\u0105g do Londynu. Wsiada\u0142em do niego z \u017calem. W ko\u0144cu zosta\u0142o tylko oko\u0142o trzydziestu kilometr\u00f3w \u017ceby zdoby\u0107 Londyn rowerem. Ale zdarzaj\u0105 si\u0119 niestety okoliczno\u015bci, kt\u00f3rych si\u0119 nie da przewidzie\u0107. Do Londynu wjecha\u0142em zatem poci\u0105giem.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh5.googleusercontent.com\/-R9VuR1AySqo\/UEEcAvQFOAI\/AAAAAAAABgI\/GUqCYtjRKco\/s540\/DSC02775.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Kiedy dwa dni p\u00f3\u017aniej zmienia\u0142em w Londynie opon\u0119 i d\u0119tk\u0119, oniemia\u0142em ujrzawszy rozmiar uszkodzenia. Zaw\u00f3r dos\u0142ownie si\u0119 urwa\u0142. To utwierdzi\u0142o mnie w przekonaniu, \u017ce na takie uszkodzenie nic bym nie poradzi\u0142.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh3.googleusercontent.com\/-vSQvLDHVC74\/UEEc4nzj10I\/AAAAAAAABmE\/2mMKs-Gcrew\/s540\/DSC02831.JPG\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Pozosta\u0142a jeszcze kwestia dostania si\u0119 ze stacji London Charing Cross do miejsca, gdzie mieszkaj\u0105 moi kuzyni, a to do\u015b\u0107 \u0142adny kawa\u0142ek (p\u00f3\u0142nocno-zachodni kraniec metropolii). Mog\u0142em spr\u00f3bowa\u0107 dojecha\u0107 metrem, ale by\u0142em nieco wkurzony przedwcze\u015bnie zako\u0144czon\u0105 wypraw\u0105, wi\u0119c stwierdzi\u0142em, \u017ce p\u00f3jd\u0119 na piechot\u0119. Przynajmniej zobacz\u0119 troch\u0119 miasta. I tak te\u017c zrobi\u0142em. Od razu po wyj\u015bciu ze stacji rzuci\u0142 mi si\u0119 w oczy t\u0142um ludzi. Od dziecka nie lubi\u0119 t\u0142um\u00f3w i ha\u0142asu, a tym mnie Londyn przywita\u0142. Szed\u0142em przez miasto co chwil\u0119 sprawdzaj\u0105c na planie kierunek, a t\u0142um powoli zanika\u0142 &#8211; niechybny znak opuszczania gwarnego centrum i wchodzenia do przedmie\u015b\u0107. I chocia\u017c miasto ani przez chwil\u0119 nie odpu\u015bci\u0142o, mog\u0142em przynajmniej poczu\u0107 si\u0119 swobodniej. Ca\u0142a w\u0119dr\u00f3wka zaj\u0119\u0142a mi prawie trzy godziny (ponad trzyna\u015bcie kilometr\u00f3w z rowerem na holu) i po dziewi\u0119tnastej cel zosta\u0142 osi\u0105gni\u0119ty. Chwa\u0142a Panu!<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"https:\/\/lh5.googleusercontent.com\/-0Td4s6BgXS8\/UEEcUTMuMrI\/AAAAAAAABiU\/W9WR315N2Kw\/s540\/DSC02794.JPG\" \/><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>19 sierpnia 2012COLDBLOW FARM &#8211; Detling &#8211; Rochester &#8211; Wainscott &#8211; Lower Higham &#8211; Gravesend &#8211; Dartford &#8211;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,6],"tags":[],"class_list":["post-92","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-blog","category-podroze"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/92","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=92"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/92\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":386,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/92\/revisions\/386"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=92"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=92"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=92"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}