{"id":88,"date":"2012-09-29T20:56:00","date_gmt":"2012-09-29T20:56:00","guid":{"rendered":"http:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2012\/09\/29\/londyn\/"},"modified":"2022-11-08T14:11:12","modified_gmt":"2022-11-08T14:11:12","slug":"londyn","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2012\/09\/29\/londyn\/","title":{"rendered":"Londyn"},"content":{"rendered":"<div style=\"text-align: justify;\">Jeszcze garstka wakacyjnych wspomnie\u0144. Mia\u0142em okazj\u0119 w tym roku po raz pierwszy pojecha\u0107 do Londynu, i to nie trywialnie &#8211; samolotem (jak t\u0119 tras\u0119 pokonuje wi\u0119kszo\u015b\u0107 ludzi), czy te\u017c samochodem, ale rowerem. Ca\u0142o\u015b\u0107 wyprawy opisa\u0142em wcze\u015bniej&nbsp;i nie mam zamiaru si\u0119 powtarza\u0107, cho\u0107 bardzo ch\u0119tnie do tych wspomnie\u0144 wracam.Nie pisa\u0142em natomiast o samym Londynie, w kt\u00f3rym poby\u0142em raptem trzy dni, wi\u0119c mo\u017ce niezbyt d\u0142ugo, za to wystarczaj\u0105co, aby uj\u0105\u0107 w s\u0142owa pierwsze wra\u017cenie tego miasta.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Zaznaczam, \u017ce generalnie nie lubi\u0119 du\u017cych miast i Londyn nie zosta\u0142 wyj\u0105tkiem. Mimo \u017ce pogod\u0119 trafi\u0142em pierwszorz\u0119dn\u0105 &#8211; nie by\u0142o wcale &#8222;typowej&#8221; angielskiej mg\u0142y ani \u017cadnych opad\u00f3w, ale pi\u0119kne s\u0142o\u0144ce i cieplutko &#8211; to miasto od pocz\u0105tku zrobi\u0142o na mnie wra\u017cenie negatywne. Pierwszy w oczy rzuci\u0142 si\u0119 t\u0142um. T\u0142um ludzi wsz\u0119dzie. T\u0142um wielokulturowy, wielorasowy, wieloreligijny. Oczywi\u015bcie poci\u0105ga\u0142 egzotyk\u0105 (np. pierwszy raz widzia\u0142em na w\u0142asne oczy tzw. &#8222;ninje&#8221; &#8211; \u017cartobliwie nazwano w ten spos\u00f3b muzu\u0142manki, kt\u00f3re opatulaj\u0105 szczelnie g\u0142ow\u0119 materia\u0142em tak, \u017ce wida\u0107 jedynie oczy), ale na d\u0142u\u017csz\u0105 met\u0119 nic w tym ciekawego, gdy mija si\u0119 setki os\u00f3b w ci\u0105gu minuty. By\u0142em zszokowany, gdy zobaczy\u0142em t\u0142umy przechodz\u0105ce przez ulice na czerwonym \u015bwietle. P\u00f3\u017aniej kuzyn wyja\u015bni\u0142 mi, \u017ce przepisy na to pozwalaj\u0105 pod warunkiem upewnienia si\u0119, i\u017c nie zagra\u017ca to bezpiecze\u0144stwu. Niby wi\u0119c dobre rozwi\u0105zanie (dla pieszych), ale przy okazji tworzy ono wyra\u017ane wra\u017cenie ba\u0142aganu. Najgorsze jednak s\u0105 \u015bmieci &#8211; Londyn jest miastem brudnym. My\u015bl\u0119, \u017ce system gospodarki odpadami jest tutaj niezbyt dobrze pomy\u015blany. Mieszka\u0144cy wystawiaj\u0105 \u015bmieci wieczorami na ulice. Oczywi\u015bcie p\u00f3\u017aniej kto\u015b to zbiera, ale zanim to nast\u0105pi, mamy do czynienia z nieodpartym wra\u017ceniem &nbsp;wysypiska w centrum miasta. To chyba najwi\u0119ksza pora\u017cka. Wydaje mi si\u0119 r\u00f3wnie\u017c, i\u017c przez widoczn\u0105 go\u0142ym okiem wielonarodowo\u015b\u0107 b\u0119d\u0105c\u0105 naturalnym nast\u0119pstwem ogromnego nap\u0142ywu ludzi z licznych stron \u015bwiata, miasto zatraci\u0142o sw\u00f3j specyficzny angielski urok i to\u017csamo\u015b\u0107. To nie jest ten Londyn, o kt\u00f3rym czyta si\u0119 w literaturze, czy ogl\u0105da w filmach. Staje si\u0119 coraz bardziej miastem bez wyrazu, miastem zmiksowanych kultur w negatywnym znaczeniu tego stwierdzenia.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">O wiele lepsze do\u015bwiadczenie Anglii od opisanego powy\u017cej zdoby\u0142em w\u0142a\u015bnie przez to, \u017ce pojecha\u0142em tam rowerem. Dzi\u0119ki temu zobaczy\u0142em mniejsze miasta, jak Dover, Canterbury, Rochester &#8211; miasteczka pe\u0142ne uroku, typowej angielskiej architektury (czasem bardzo starej), zasiedlone w wi\u0119kszo\u015bci przez rdzennych Brytyjczyk\u00f3w tworz\u0105cych spokojny, monokulturowy klimat, przede wszystkim za\u015b miasta czyste i uporz\u0105dkowane, w kt\u00f3rych nietrudno znale\u017a\u0107 przytuln\u0105 angielsk\u0105 kafejk\u0119 lub typowy angielski pub i tam spokojnie przysi\u0105\u015b\u0107. W centrum Londynu pe\u0142no jest natomiast sklep\u00f3w z pami\u0105tkami dla turyst\u00f3w i bar\u00f3w ze \u015bmieciowym jedzeniem, do kt\u00f3rych w po\u015bpiechu wpadaj\u0105 t\u0142umy spracowanych ludzi, \u017ceby tylko chwyci\u0107 cokolwiek na \u015bniadanie czy lunch i pobiec dalej. Kto\u015b mo\u017ce mi zarzuci, \u017ce jest to wra\u017cenie mylne &#8211; by\u0107 mo\u017ce tak, ale pow\u0142\u00f3czy\u0142em si\u0119 troch\u0119 po tym mie\u015bcie i takie w\u0142a\u015bnie a nie inne wra\u017cenie odnios\u0142em.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Mimo tego wszystkiego Londyn jednak ma w sobie co\u015b, co nie odstrasza, co nie pozwala (nawet przy negatywnych odczuciach) powiedzie\u0107: &#8222;Moja noga wi\u0119cej tu nie postanie&#8221;. Wr\u0119cz przeciwnie, ch\u0119tnie tam wr\u00f3c\u0119. Mo\u017ce tym razem po gar\u015b\u0107 pozytywnych wra\u017ce\u0144?<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-iTq2jOdNxFo\/UEEcFYuLMAI\/AAAAAAAABgo\/X8-Rv6_XqvY\/s1600\/DSC02778.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-iTq2jOdNxFo\/UEEcFYuLMAI\/AAAAAAAABgo\/X8-Rv6_XqvY\/s500\/DSC02778.JPG\" width=\"500\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/p>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-oxufu-WV-Ec\/UEEcJ_wF44I\/AAAAAAAABhI\/ylsyw7bxFIM\/s1600\/DSC02784.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-oxufu-WV-Ec\/UEEcJ_wF44I\/AAAAAAAABhI\/ylsyw7bxFIM\/s500\/DSC02784.JPG\" width=\"500\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/p>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-iOurDJnXsNw\/UEEcMyGQU3I\/AAAAAAAABhk\/MH7k5Fe7VZw\/s1600\/DSC02789.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-iOurDJnXsNw\/UEEcMyGQU3I\/AAAAAAAABhk\/MH7k5Fe7VZw\/s500\/DSC02789.JPG\" width=\"500\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/p>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-TykP1wsY0Ow\/UEEcxeED84I\/AAAAAAAABlU\/5vbUZGIC9sY\/s1600\/DSC02823.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-TykP1wsY0Ow\/UEEcxeED84I\/AAAAAAAABlU\/5vbUZGIC9sY\/s500\/DSC02823.JPG\" width=\"500\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-R8CWLfG_JU4\/UEEceqTOCPI\/AAAAAAAABjM\/PmMOlKiqTJk\/s1600\/DSC02802.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-R8CWLfG_JU4\/UEEceqTOCPI\/AAAAAAAABjM\/PmMOlKiqTJk\/s500\/DSC02802.JPG\" width=\"500\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Jeszcze garstka wakacyjnych wspomnie\u0144. Mia\u0142em okazj\u0119 w tym roku po raz pierwszy pojecha\u0107 do Londynu, i to nie&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,8,6],"tags":[],"class_list":["post-88","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-blog","category-obserwacje","category-podroze"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/88","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=88"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/88\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":382,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/88\/revisions\/382"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=88"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=88"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=88"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}