{"id":754,"date":"2023-12-16T13:35:35","date_gmt":"2023-12-16T13:35:35","guid":{"rendered":"https:\/\/michalbaranski.pl\/?p=754"},"modified":"2023-12-17T09:54:25","modified_gmt":"2023-12-17T09:54:25","slug":"dzwony-sw-tomasza","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2023\/12\/16\/dzwony-sw-tomasza\/","title":{"rendered":"Dzwony \u015aw. Tomasza"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify;\">Mniej wi\u0119cej rok temu pisa\u0142em na blogu o <a href=\"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2022\/12\/12\/the-book-of-numbers\/\">piosence Stinga na temat Ksi\u0119gi Liczb,<\/a> kt\u00f3ra pochodzi z jego najnowszej p\u0142yty <em>The Bridge <\/em>i jest fascynuj\u0105cym przyk\u0142adem odniesie\u0144 religijnych w tw\u00f3rczo\u015bci Stinga. Teraz za\u015b przysz\u0142a pora na najlepszy (moim zdaniem) utw\u00f3r z tego samego albumu: <em>The Bells Of St. Thomas<\/em>, w kt\u00f3rym mo\u017cna m\u00f3wi\u0107 wr\u0119cz o mistycznej syntezie religii, sztuki i \u017cycia. Zanim przejd\u0119 do tekstu, warto zauwa\u017cy\u0107, \u017ce zosta\u0142 on napisany do gotowej muzyki Dominica Millera &#8211; wieloletniego gitarzysty Stinga &#8211; kt\u00f3ry nagra\u0142 j\u0105 kilka lat wcze\u015bniej na swoim albumie <em>Silent Light\u00a0<\/em>jako melancholijn\u0105 gitarow\u0105 kompozycj\u0119 pod tytu\u0142em <em>Valium<\/em>. Dlatego kiedy us\u0142ysza\u0142em pierwsze d\u017awi\u0119ki\u00a0<em>The Bells Of St. Thomas<\/em>, pomy\u015bla\u0142em sobie, \u017ce Sting tym razem poszed\u0142 na skr\u00f3ty &#8211; nie maj\u0105c zapewne pomys\u0142u na piosenk\u0119, dopisa\u0142 jaki\u015b tek\u015bcik do gotowego utworu Millera i jest kolejna zapchajdziura na p\u0142yt\u0119. Kiedy jednak ws\u0142ucha\u0142em si\u0119 w \u00f3w &#8222;tek\u015bcik&#8221;, to praktycznie zaniem\u00f3wi\u0142em z wra\u017cenia. Nie do\u015b\u0107, \u017ce jest to naprawd\u0119 g\u0142\u0119boka opowie\u015b\u0107, to jeszcze w niezwyk\u0142y spos\u00f3b \u0142\u0105czy si\u0119 z t\u0105 spokojn\u0105 muzyk\u0105, kt\u00f3ra jakby wr\u0119cz pomaga\u0142a odkrywa\u0107 t\u0119 g\u0142\u0119bi\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">Tekst rozpoczyna si\u0119 refleksj\u0105 skacowanego faceta budz\u0105cego si\u0119 w Antwerpii w \u0142\u00f3\u017cku bogatej kobiety, naturalnie nic nie pami\u0119taj\u0105c z poprzedniego wieczoru. Rozpoznaje jednak, \u017ce jest niedziela, bo s\u0142ycha\u0107 ko\u015bcielne dzwony &#8211; nie wiadomo czy bardziej za oknem, czy wewn\u0105trz g\u0142owy. Przywo\u0142uje mu to na my\u015bl S\u0105d Ostateczny oraz posta\u0107 \u015aw. Tomasza, kt\u00f3ry przecie\u017c jest aposto\u0142em znanym jako &#8222;niewierny Tomasz&#8221; &#8211; na marginesie wed\u0142ug mnie jest to do\u015b\u0107 krzywdz\u0105ce, bo Tomasz by\u0142 raczej w\u0105tpi\u0105cy ni\u017c niewierny, a to pewna r\u00f3\u017cnica. Nast\u0119pnie przenosimy si\u0119 do wyimaginowanego ko\u015bcio\u0142a \u015aw. Tomasza (w Antwerpii nie ma, ani &#8211; o ile mi wiadomo &#8211; nigdy nie by\u0142o ko\u015bcio\u0142a o takim wezwaniu), w kt\u00f3rym podmiot liryczny skupia si\u0119 na intryguj\u0105cym (autentycznym) obrazie Rubensa przedstawiaj\u0105cym wspomnianego aposto\u0142a, przygl\u0105daj\u0105cego si\u0119 ranom zmartwychwsta\u0142ego Chrystusa. Obraz ten (na zdj\u0119ciu powy\u017cej) w rzeczywisto\u015bci jest tryptykiem z 1615 roku, kt\u00f3ry Rubens namalowa\u0142 dla burmistrza Antwerpii Nicolaasa Rockoxa, umieszczonego zreszt\u0105 wraz z ma\u0142\u017conk\u0105 na bocznych skrzyd\u0142ach. Dzie\u0142o to mo\u017cna obecnie ogl\u0105da\u0107 w Kr\u00f3lewskim Muzeum Sztuk Pi\u0119knych w Antwerpii.\u00a0 Rany Chrystusa, kt\u00f3re ogl\u0105da \u015bw. Tomasz &#8222;za nas wszystkich&#8221; (jak wy\u015bpiewuje Sting) s\u0105 tu nie tylko ranami zadanymi Bogu przez ludzki grzech, ale te\u017c ranami zadanymi przez nas sobie nawzajem np. przez zdrad\u0119 lub rozstanie. Natomiast tytu\u0142owe dzwony na dachu ko\u015bcio\u0142a \u015aw. Tomasza to powracaj\u0105cy motyw prowokuj\u0105cy do refleksji nad ludzkim sceptycyzmem i niewierno\u015bci\u0105, zar\u00f3wno w sensie relacji z Bogiem, jak i relacji mi\u0119dzyludzkich, zw\u0142aszcza ma\u0142\u017ce\u0144skich. Dlatego te dzwony cierpi\u0105, p\u0142acz\u0105, s\u0105 pop\u0119kane i zniszczone &#8222;jak ziemia w czasie suszy&#8221;, by\u0107 mo\u017ce staj\u0105c si\u0119 w ten spos\u00f3b symbolem poranionego ludzkiego \u017cycia. A swoim ci\u0105g\u0142ym biciem przywodz\u0105 na my\u015bl nieuchronny dzie\u0144 S\u0105du i wzywaj\u0105&#8230; no w\u0142a\u015bnie: do czego?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify;\">W tym w\u0142a\u015bnie osobi\u015bcie widz\u0119 sens tej piosenki w kontek\u015bcie adwentowym. Cho\u0107 podmiot liryczny przyznaje wprost, \u017ce nie zna znaczenia tych dzwon\u00f3w i nie wie czego one od niego oczekuj\u0105, to jednak ich d\u017awi\u0119k powoduje, \u017ce zaczyna rozmy\u015bla\u0107 o swoim \u017cyciu, o relacjach, o do\u015bwiadczonych i wy\u015bwiadczonych zranieniach i o w\u0105tpliwo\u015bciach dotycz\u0105cych wiary (w istocie Sting m\u00f3wi sam o sobie, \u017ce jest agnostykiem). My\u015bl\u0119, \u017ce Adwent to czas takiej w\u0142a\u015bnie refleksji, a dzwony wci\u0105\u017c, jak w tej pi\u0119knej piosence, przypominaj\u0105: Pan jest blisko&#8230;<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n<p><center><iframe loading=\"lazy\" src=\"\/\/www.youtube.com\/embed\/0MNkW8iE6u8\" width=\"560\" height=\"314\" allowfullscreen=\"allowfullscreen\"><\/iframe><\/center><center><\/center><center><\/center>&nbsp;<\/p>\n<p><center><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Budz\u0119 si\u0119 w Antwerpii<br \/>\nW \u0142\u00f3\u017cku jakiej\u015b bogatej kobiety<br \/>\nCz\u0142owiek z m\u0142otkiem<br \/>\nJest w \u015brodku mojej g\u0142owy<\/i><\/span><\/center><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Ona m\u00f3wi: &#8222;Nie mog\u0142am Ci\u0119 dobudzi\u0107<br \/>\nMy\u015bla\u0142am, \u017ce nie \u017cyjesz<br \/>\nAle m\u00f3wi\u0142e\u015b co\u015b przez sen<br \/>\nNie wiem, co powiedzia\u0142e\u015b&#8221;<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Patrz\u0119 w lustro<br \/>\nOczy mam przekrwione<br \/>\nW ustach mam posmak<br \/>\nStarej brandy i o\u0142owiu<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Nie wiem jak si\u0119 tu dosta\u0142em<br \/>\nAlbo czy kto\u015b mnie przyprowadzi\u0142<br \/>\nAle poznaj\u0119, \u017ce to niedziela<br \/>\nPo dzwonach w mojej g\u0142owie<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Gdy wo\u0142aj\u0105 do wiernych<br \/>\n\u017bywych i umar\u0142ych:<br \/>\nOstatnie dni s\u0105du przed nami<br \/>\nA dzwony na dachu \u015aw. Tomasza<br \/>\nWzywaj\u0105&#8230;<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Ona m\u00f3wi &#8222;Jeste\u015b g\u0142odny?<br \/>\nWygl\u0105dasz na niedo\u017cywionego&#8221;<br \/>\n&#8222;Nie, lepiej sobie p\u00f3jd\u0119<br \/>\nWypij\u0119 kaw\u0119 zamiast tego&#8221;<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>&#8222;Pozw\u00f3l, \u017ce dam Ci jakie\u015b pieni\u0105dze&#8221;<br \/>\nM\u00f3wi\u0119: &#8222;nie trzeba<br \/>\nNie jeste\u015b mi nic winna<br \/>\nTak si\u0119 um\u00f3wili\u015bmy&#8221;<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Lecz ten pok\u00f3j jest jak pa\u0142ac<br \/>\nZ ksi\u0105\u017cki, kt\u00f3r\u0105 kiedy\u015b czyta\u0142em<br \/>\nA s\u0142owa, o kt\u00f3rych my\u015bl\u0119<br \/>\npowinny lepiej pozosta\u0107 niewypowiedziane<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Szukam swoich ubra\u0144<br \/>\nA ona pyta czy nie zostan\u0119<br \/>\n&#8222;Jest tu dla Ciebie miejsce<br \/>\nM\u00f3j m\u0105\u017c wyjecha\u0142&#8221;<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Dzwony na \u015aw. Tomaszu<br \/>\nCierpi\u0105 z w\u0105tpliwo\u015bci<br \/>\nS\u0105 pop\u0119kane i zniszczone<br \/>\nJak ziemia podczas suszy<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Szuka\u0142em ich znaczenia<br \/>\nAle nie odkry\u0142em<br \/>\nCzego od nas oczekuj\u0105<br \/>\nAlbo dlaczego dzwony na dachu \u015aw. Tomasza<br \/>\nP\u0142acz\u0105&#8230;<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Wchodz\u0119 do ko\u015bcio\u0142a, chocia\u017c teraz jest pusty<br \/>\nDach jak odwr\u00f3cony statek i dzi\u00f3b<br \/>\nTo ambona, a na \u015bcianie<br \/>\n\u015aw. Tomasz ogl\u0105da rany za nas wszystkich<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>To obraz Rubensa<br \/>\nNamalowany z \u017cycia<br \/>\nOtoczony jest przez bogacza<br \/>\nI jego eleganck\u0105 \u017con\u0119<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Wszyscy dzielimy rany<br \/>\nA nadal potrzebujemy dowodu<br \/>\nMo\u017cesz udawa\u0107 sw\u0105 oboj\u0119tno\u015b\u0107<br \/>\nSprawia\u0107 wra\u017cenie zdystansowanego<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>Ale rany, kt\u00f3rych si\u0119 wypieramy, w<\/i><i>ci\u0105\u017c pozostaj\u0105 takie same<br \/>\nI dzwony na \u015aw. Tomaszu znowu zaczynaj\u0105 bi\u0107<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>\u015awi\u0119ty po kt\u00f3rym zosta\u0142em nazwany<br \/>\nNiewierny brat<br \/>\n\u017bona bogatego cz\u0142owieka<br \/>\nW ramionach innego<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>I rany na wylot<br \/>\nPo nieudanej mi\u0142o\u015bci<br \/>\nOna powiedzia\u0142a, \u017ce odchodzi<br \/>\nAle w rzeczywisto\u015bci ju\u017c odesz\u0142a<\/i><\/span><\/p>\n<p style=\"text-align: center;\"><span style=\"font-family: georgia, palatino, serif; font-size: 12pt;\"><i>A dni S\u0105du Ostatecznego ju\u017c przed nami<br \/>\nI dzwony na dachu \u015aw. Tomasza<br \/>\nWzywaj\u0105&#8230;<\/i><\/span><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Mniej wi\u0119cej rok temu pisa\u0142em na blogu o piosence Stinga na temat Ksi\u0119gi Liczb, kt\u00f3ra pochodzi z jego&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":755,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,4],"tags":[],"class_list":["post-754","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog","category-mysli"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/754","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=754"}],"version-history":[{"count":9,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/754\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":764,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/754\/revisions\/764"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/755"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=754"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=754"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=754"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}