{"id":66,"date":"2013-09-14T11:29:00","date_gmt":"2013-09-14T11:29:00","guid":{"rendered":""},"modified":"2022-11-08T14:10:07","modified_gmt":"2022-11-08T14:10:07","slug":"donauradweg-z-bawarii-do-wegier-dzien-6","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2013\/09\/14\/donauradweg-z-bawarii-do-wegier-dzien-6\/","title":{"rendered":"Donauradweg. Z Bawarii do W\u0119gier &#8211; dzie\u0144 6"},"content":{"rendered":"<p><strong>21 sierpnia 2013<\/strong><br \/><strong><br \/><\/strong><strong>MOSONMAGYAR\u00d3V\u00c1R \u2013 Hal\u00e1szi \u2013 Darn\u00f3zseli \u2013 H\u00e9derv\u00e1r \u2013 \u00c1sv\u00e1nyr\u00e1r\u00f3 \u2013 Dunaszeg \u2013 Gy\u00f6rladam\u00e9r \u2013 Gy\u00f6rz\u00e1moly \u2013 Gy\u00f6r\u00fajfalu \u2013 Gy\u00f6r -&gt; Budapest Keleti \u2013 BUDAPEST X. KER\u00dcLET \/61km<\/strong><\/p>\n<div style=\"text-align: center;\"><strong><br \/><\/strong><\/div>\n<div style=\"background-color: white;\">\n<div style=\"text-align: center;\"><iframe loading=\"lazy\" border=\"0\" frameborder=\"0\" height=\"350\" marginheight=\"0\" marginwidth=\"0\" scrolling=\"no\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/2327600-passau-budapest-day-6\/widget\/?width=425&amp;height=350&amp;unit=metric\" width=\"425\"> <\/iframe> <\/div>\n<div style=\"color: black; font-family: sans-serif; font-size: 12px; height: 16px; margin: -4px 0 0 5px;\">\n<div style=\"text-align: center;\">Route <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/2327600-passau-budapest-day-6\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">2,327,600<\/a> &#8211; powered by <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">www.bikemap.net<\/a> <\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Noc by\u0142a ch\u0142odna. Po raz pierwszy tego lata do spania ubra\u0142em d\u0142ugie spodnie. Poranek r\u00f3wnie\u017c nie zamierza\u0142 odpu\u015bci\u0107. Co prawda nie pada\u0142o, ale chmury skutecznie przes\u0142ania\u0142y s\u0142o\u0144ce, w zwi\u0105zku z tym postanowi\u0142em na dzie\u0144 dzisiejszy ubra\u0107 dres i pe\u0142ne buty zamiast zwyczajowych sanda\u0142\u00f3w. Po porannych modlitwach i Mszy \u015bw. skierowa\u0142em si\u0119 w stron\u0119 hotelu, w kt\u00f3rym wykupi\u0142em \u015bniadanie. By\u0142o ono serwowane jak zwykle w formie bufetu szwedzkiego, wi\u0119c mog\u0142em spr\u00f3bowa\u0107 wszystkiego: w\u0119gierski gulasz, jajecznica, grzanki oraz typowo \u015bniadaniowe zestawy w\u0119dlin i ser\u00f3w. Obowi\u0105zkowo kawa. T\u0142ok by\u0142 niemi\u0142osierny, akurat chyba wszyscy go\u015bcie hotelowi zeszli o jednej porze, a \u017ce wi\u0119kszo\u015b\u0107 to Austriacy (Niemcy?), bufet znika\u0142 w tempie ekspresowym i kilka minut p\u00f3\u017aniej st\u00f3\u0142 szwedzki wygl\u0105da\u0142 jak po przej\u015bciu tajfunu. Zd\u0105\u017cy\u0142em si\u0119 jednak naje\u015b\u0107 do syta i wr\u00f3ciwszy do namiotu postanowi\u0142em przypomnie\u0107 sobie kilka w\u0119gierskich zwrot\u00f3w. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Udaj\u0105c si\u0119 do jakiegokolwiek kraju staram si\u0119 zawsze nauczy\u0107 cho\u0107 kilku podstawowych s\u0142\u00f3w, aby umie\u0107 powiedzie\u0107: \u201edzie\u0144 dobry\u201d, \u201edo widzenia\u201d, \u201edzi\u0119kuj\u0119\u201d, \u201eprzepraszam\u201d. To wiele nie kosztuje, a znacznie poprawia odbi\u00f3r mojej osoby przez tubylc\u00f3w. Uwa\u017cam to za podstawowy objaw kultury, \u017ceby b\u0119d\u0105c w jakim\u015b kraju umie\u0107 przywita\u0107 si\u0119 w narodowym j\u0119zyku. Potem mo\u017cna ju\u017c przej\u015b\u0107 na angielski czy niemiecki, ale wa\u017cny jest ten pocz\u0105tek. Tak czyni\u0142em na Litwie, w Danii, Holandii, Belgii i Czechach i zawsze by\u0142a to czysta przyjemno\u015b\u0107, by nauczy\u0107 si\u0119 tych paru zwrot\u00f3w w zupe\u0142nie obcym j\u0119zyku, kt\u00f3rym operowa\u0142em pierwszy raz w \u017cyciu. Tym razem problem by\u0142 wi\u0119kszy, poniewa\u017c w\u0119gierski jest j\u0119zykiem i\u015bcie kosmicznym. Na przyk\u0142ad \u201edzie\u0144 dobry\u201d to J\u00f3 napot k\u00edv\u00e1nok, a \u201edo widzenia\u201d: Viszontl\u00e1t\u00e1sra. Jak to zapami\u0119ta\u0107? Z czym skojarzy\u0107? Nie mog\u0142em za choler\u0119 wbi\u0107 do g\u0142owy tych s\u0142\u00f3w mimo kilkusetnego powtarzania. Uda\u0142o mi si\u0119 jedynie zapami\u0119ta\u0107 \u201edzi\u0119kuj\u0119\u201d (K\u00f6sz\u00f6n\u00f6m) i uzna\u0142em to za dobry pocz\u0105tek.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Kwadrans po dziewi\u0105tej wyruszy\u0142em z kempingu. Pierwszy post\u00f3j by\u0142 ju\u017c kilkaset metr\u00f3w dalej przy budce, w kt\u00f3rej postanowi\u0142em wymieni\u0107 euro na forinty. W poszukiwaniu mojego szlaku skierowa\u0142em si\u0119 do centrum miasta, przy okazji zatrzymuj\u0105c si\u0119 na drobne zakupy w markecie. I tutaj po raz pierwszy problem j\u0119zykowy da\u0142 o sobie zna\u0107. Nie mog\u0142em odr\u00f3\u017cni\u0107 wody gazowanej od niegazowanej. Wczytywa\u0142em si\u0119 z uwag\u0105 w te w\u0119gierskie etykiety, ale nie mog\u0142em nic wywnioskowa\u0107 ani z brzmienia s\u0142\u00f3w, ani z \u017cadnych innych oznacze\u0144. Da\u0142em w ko\u0144cu za wygran\u0105 i wzi\u0105\u0142em pierwsz\u0105 wod\u0119 z brzegu. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Po wyj\u015bciu ze sklepu zauwa\u017cy\u0142em, \u017ce jest ju\u017c prawie dziesi\u0105ta. Do\u015b\u0107 p\u00f3\u017ano. Szybko zacz\u0105\u0142em szuka\u0107 szlaku kr\u0119c\u0105c si\u0119 po mie\u015bcie i w ko\u0144cu opu\u015bci\u0142em Mosonmagyar\u00f3v\u00e1r pi\u0119kn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 rowerow\u0105 biegn\u0105c\u0105 wzd\u0142u\u017c drogi. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04126-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Mijaj\u0105c kolejne wioski zda\u0142em sobie spraw\u0119, \u017ce j\u0119zyk w\u0119gierski jest nie tylko trudny, ale te\u017c \u015bmieszny.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04124-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Wioski w\u0119gierskie s\u0105 bardzo podobne do naszych. Zabudowa jest bardzo r\u00f3\u017cnorodna \u2013 od nowych, \u015bwie\u017co wybudowanych willi do starych, rozpadaj\u0105cych si\u0119 domostw, maj\u0105cych jednak niepowtarzalny urok (zw\u0142aszcza w po\u0142\u0105czeniu z anten\u0105 satelitarn\u0105).<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04127-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce s\u0142o\u0144ce jednak wysz\u0142o i m\u00f3j dzisiejszy cieplejszy str\u00f3j przesta\u0142 si\u0119 sprawdza\u0107. Stan\u0105\u0142em wi\u0119c na chwil\u0119 i przebra\u0142em si\u0119 z powrotem w kr\u00f3tkie spodenki i sanda\u0142y. Nie musia\u0142em si\u0119 przy tym specjalnie chowa\u0107, poniewa\u017c szlaki na W\u0119grzech nie s\u0105 zat\u0142oczone. Podczas ca\u0142ej drogi do Gy\u00f6r min\u0105\u0142em zaledwie kilkoro rowerzyst\u00f3w. Zauwa\u017cy\u0142em te\u017c, \u017ce kemping\u00f3w jest tu znacznie wi\u0119cej ni\u017c w Austrii \u2013 mniej wi\u0119cej co p\u00f3\u0142 godziny mija\u0142em jaki\u015b znak z drogowskazem na kemping. \u017baden z nich zapewne nie oferowa\u0142 takiego standardu jak ten, na kt\u00f3rym sp\u0119dzi\u0142em poprzedni\u0105 noc, ale wa\u017cne, \u017ce z noclegiem nie ma tu problemu.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Droga do Gy\u00f6r min\u0119\u0142a bardzo szybko. Szlak nie od\u0142\u0105cza\u0142 si\u0119 nawet na chwil\u0119 od szosy, wiatr wia\u0142 w plecy, wi\u0119c przed trzynast\u0105 wje\u017cd\u017ca\u0142em ju\u017c do miasta, maj\u0105c za sob\u0105 ponad 40 kilometr\u00f3w drogi. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04128-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Zatrzyma\u0142em si\u0119 na chwil\u0119 na star\u00f3wce<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04132-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8230;i skorzysta\u0142em z budki z lodami. Lody by\u0142y przepyszne (nie pami\u0119tam kiedy jad\u0142em tak dobre) i do\u015b\u0107 tanie. Potem ruszy\u0142em dalej, uwa\u017cnie szukaj\u0105c oznacze\u0144 szlaku. P\u00f3ki wi\u00f3d\u0142 prosto, nie by\u0142o problemu. Niestety na ulicy Czuczor Gergely oznaczenie wskazywa\u0142o jazd\u0119 prosto, po czym ulica dochodzi\u0142a do poprzecznej arterii \u015awi\u0119tego Stefana i koniec. W prawo czy w lewo? Postanowi\u0142em pokr\u0119ci\u0107 si\u0119 w k\u00f3\u0142ko i wybada\u0107 r\u00f3\u017cne warianty, ale nic z tego. Zacz\u0105\u0142em wi\u0119c jecha\u0107 \u201ena kompas\u201d w kierunku po\u0142udniowo-wschodnim, ale wcale nie by\u0142em pewien, czy szlak akurat tam zmierza. Wraz z powolnym opuszczaniem miasta w\u0105tpliwo\u015bci ros\u0142y. Wreszcie zatrzyma\u0142em si\u0119 i wyci\u0105gn\u0105\u0142em tablet \u2013 ostatni\u0105 desk\u0119 ratunku. Szybko odnalaz\u0142em swoj\u0105 pozycj\u0119, teraz trzeba by\u0142o odpali\u0107 internet i znale\u017a\u0107 przebieg szlaku. Posz\u0142o to do\u015b\u0107 sprawnie. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce szlak idzie p\u00f3\u0142nocn\u0105 stron\u0105 tor\u00f3w kolejowych, a ja dawno je przeci\u0105\u0142em. Trzeba by\u0142o zatem wr\u00f3ci\u0107 do tunelu, a potem trzymaj\u0105c si\u0119 tor\u00f3w pod\u0105\u017ca\u0107 wzd\u0142u\u017c nich na wsch\u00f3d. Tak te\u017c uczyni\u0142em i odnalaz\u0142em oznaczenia szlaku na rondzie przy Feh\u00e9rv\u00e1ri \u00dat. Jecha\u0142em ostro\u017cnie, rozgl\u0105daj\u0105c si\u0119 dooko\u0142a i pilnuj\u0105c oznacze\u0144, aby zn\u00f3w nie zgubi\u0107 szlaku. I znowu wyl\u0105dowa\u0142em na du\u017cym rondzie, a szlaku ani widu ani s\u0142ychu. Chwil\u0119 zastanawia\u0142em si\u0119, gdzie mog\u0142em go zgubi\u0107 i nagle \u2013 eureka! Przecie\u017c znowu przeci\u0105\u0142em tory. Skr\u0119ci\u0142em wi\u0119c w lewo i dotar\u0142em do stacji Gy\u00f6r-Gy\u00e1rv\u00e1ros. Przeszed\u0142em tunelem na drug\u0105 stron\u0119 tor\u00f3w i po kilkudziesi\u0119ciu metrach szlak znalaz\u0142em. Jednak oznaczenia nie by\u0142y ju\u017c jednoznaczne, a \u015bcie\u017cka rowerowa zdawa\u0142a si\u0119 ko\u0144czy\u0107. Spojrza\u0142em na zegarek: 14:05. A ja si\u0119 kr\u0119c\u0119 po mie\u015bcie jak pijana mucha. Przysiad\u0142em na murku i zacz\u0105\u0142em rozmy\u015bla\u0107: \u201eMamy \u015brod\u0119. Dzi\u015b ju\u017c daleko nie zajad\u0119, a do Budapesztu zosta\u0142o jakie\u015b 200 kilometr\u00f3w, wi\u0119c jutro te\u017c nie da rady dojecha\u0107 do celu. A najp\u00f3\u017aniej w sobot\u0119 musz\u0119 wyjecha\u0107 z powrotem. Poza tym oznaczenia szlaku s\u0105 ju\u017c tak fatalne, \u017ce pewnie co chwila b\u0119d\u0119 go gubi\u0142, co jeszcze bardziej wyd\u0142u\u017cy podr\u00f3\u017c. Czy nie lepiej skorzysta\u0107 z faktu, \u017ce tu jest kolej i zako\u0144czy\u0107 w\u0119dr\u00f3wk\u0119? Wtedy b\u0119d\u0119 mia\u0142 dzisiejszy wiecz\u00f3r i jutrzejszy ca\u0142y dzie\u0144 na zwiedzanie Budapesztu, poza tym b\u0119d\u0119 m\u00f3g\u0142 wyjecha\u0107 z powrotem ju\u017c w pi\u0105tek i dzi\u0119ki temu zd\u0105\u017c\u0119 odwiedzi\u0107 przyjaci\u00f3\u0142 w Norymberdze\u201d. Wyci\u0105gn\u0105\u0142em tablet i zacz\u0105\u0142em sprawdza\u0107, o kt\u00f3rej jest najbli\u017cszy poci\u0105g do Budapesztu. 15:31. Idealnie \u017ceby dojecha\u0107 do dworca i zd\u0105\u017cy\u0107 kupi\u0107 bilet. Decyzja podj\u0119ta. Z jednej strony szkoda ko\u0144czy\u0107 wypraw\u0119, z drugiej strony to ju\u017c tradycja: w Danii nie dojecha\u0142em do Kopenhagi z powodu pogody, w Anglii nie osi\u0105gn\u0105\u0142em Londynu z powodu problem\u00f3w technicznych, a tu po prostu wygra\u0142a \u017celazna logika.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Zacz\u0105\u0142em wraca\u0107 w kierunku dworca. Poniewa\u017c jecha\u0142em szlakiem (w odwrotn\u0105 stron\u0119) mog\u0142em odkry\u0107 ten moment, w kt\u00f3rym wcze\u015bniej ten szlak zgubi\u0142em. Okaza\u0142o si\u0119, \u017ce na skrzy\u017cowaniu zabrak\u0142o tabliczki informuj\u0105cej o skr\u0119cie w lewo. Znak sugerowa\u0142 wr\u0119cz jazd\u0119 prosto.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04135-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Dojecha\u0142em na dworzec, kupi\u0142em bilet dogaduj\u0105c si\u0119 cz\u0119\u015bciowo po angielsku a cz\u0119\u015bciowo na migi, odczyta\u0142em numer peronu z rozk\u0142adu jazdy i z trudem pokonuj\u0105c schody (niestety nie dorobili si\u0119 wind) znalaz\u0142em si\u0119 na peronie. Godzina odjazdu powoli nadchodzi\u0142a, a poci\u0105gu nie wida\u0107. Z zapowiedzi nic nie mo\u017cna zrozumie\u0107. Zaniepokojony zszed\u0142em do tunelu i okaza\u0142o si\u0119, \u017ce poci\u0105g jest, ale na innym peronie. Zn\u00f3w schody (@#!$##@!!!) i\u2026 do poci\u0105gu wej\u015b\u0107 nie da rady. Pod\u0142oga znajdowa\u0142a si\u0119 ponad metr nad peronem, a drzwi s\u0105 za w\u0105skie, \u017cebym przecisn\u0105\u0142 si\u0119 z rowerem. Na szcz\u0119\u015bcie pomog\u0142o mi dw\u00f3ch facet\u00f3w w \u017c\u00f3\u0142tych kamizelkach. S\u0142owo k\u00f6sz\u00f6n\u00f6m, kt\u00f3rego si\u0119 tak pieczo\u0142owicie uczy\u0142em, przyda\u0142o si\u0119 bardzo. Miejsca na rower w wagonie typu \u201ebonanza\u201d oczywi\u015bcie nie by\u0142o, wi\u0119c postawi\u0142em go przy drzwiach i tyle. Poci\u0105g ruszy\u0142. Po paru minutach przysz\u0142a konduktorka i zacz\u0119\u0142a co\u015b do mnie nawija\u0107 po w\u0119giersku, absolutnie nie zra\u017cona tym, \u017ce nie rozumiem ani s\u0142owa. R\u00f3wnie dobrze mog\u0142aby m\u00f3wi\u0107 po chi\u0144sku. Zacz\u0119\u0142a pokazywa\u0107 mi co\u015b na bilecie &#8211; nie wiedzia\u0142em o co chodzi, bo przecie\u017c by\u0142o napisane \u201eBudapest-Keleti\u201d wi\u0119c poci\u0105g by\u0142 dobry. W ko\u0144cu, kiedy pokaza\u0142a mi na kalkulatorze jak\u0105\u015b liczb\u0119, domy\u015bli\u0142em si\u0119, \u017ce trzeba dop\u0142aci\u0107. Widocznie w kasie sprzedali mi bilet na osobowy, a to by\u0142 pospieszny. Dop\u0142aci\u0142em i wreszcie mia\u0142em spok\u00f3j. Uruchomi\u0142em internet (jednak nieoceniona pomoc) i znalaz\u0142em tani hotel w dziesi\u0105tej dzielnicy, szybko zrobi\u0142em rezerwacj\u0119 i zapisa\u0142em sobie w pami\u0119ci (m\u00f3zgowej, nie komputerowej) drog\u0119 z dworca do hotelu. Na dworcu Keleti wyl\u0105dowa\u0142em o 17:30. Sam dworzec nie robi dobrego wra\u017cenia jak na europejsk\u0105 stolic\u0119. Poza tym przed dworcem jest jeden wielki plac budowy, co dodatkowo pot\u0119guje wra\u017cenie ba\u0142aganu.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04176-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Wyszed\u0142em szybko i po chwili ju\u017c pru\u0142em \u015bcie\u017ck\u0105 rowerow\u0105 w kierunku hotelu. Dzieli\u0142o mnie od niego jakie\u015b osiem kilometr\u00f3w. Droga by\u0142a do\u015b\u0107 prosta, wi\u0119c ju\u017c bez b\u0142\u0105dzenia dotar\u0142em na miejsce. Recepcjonista w\u0142ada\u0142 \u015bwietn\u0105 angielszczyzn\u0105, wi\u0119c dogadali\u015bmy si\u0119 bez problemu i po chwili otrzyma\u0142em du\u017cy pok\u00f3j z \u0142azienk\u0105 i lod\u00f3wk\u0105. Mankamentem by\u0142o to, \u017ce niestety od strony do\u015b\u0107 ruchliwej ulicy, a klimatyzacji nie by\u0142o. Ale wszystkiego mie\u0107 nie mo\u017cna. Zw\u0142aszcza za tak atrakcyjn\u0105 cen\u0119. Dzielnica co prawda swoim wygl\u0105dem sugerowa\u0142a, \u017ce mo\u017cna tu dosta\u0107 w mord\u0119 za nic, ale dla cz\u0142owieka wychowanego w szczeci\u0144skich slumsach nie stanowi to wi\u0119kszego problemu. Ogarn\u0105\u0142em si\u0119, wyk\u0105pa\u0142em, rozpakowa\u0142em i przed dwudziest\u0105 wyszed\u0142em zwiedza\u0107. W recepcji dosta\u0142em plan miasta, ale musia\u0142em najpierw dosta\u0107 si\u0119 w pobli\u017ce centrum. Po daremnym szukaniu kiosku z biletami, postanowi\u0142em uda\u0107 si\u0119 pieszo na jak\u0105\u015b stacj\u0119 metra. Najbli\u017csza by\u0142a oddalona o par\u0119 kilometr\u00f3w, wi\u0119c gdy tam dotar\u0142em, by\u0142o ju\u017c ciemno. Kupi\u0142em bilet na ca\u0142\u0105 dob\u0119 i pojecha\u0142em nad Dunaj. Nie b\u0119d\u0119 opisywa\u0142 szczeg\u00f3\u0142\u00f3w spaceru. Mam nadziej\u0119, \u017ce poni\u017csze (zrobione przeze mnie) zdj\u0119cia do\u015b\u0107 wiernie oddaj\u0105 m\u00f3j zachwyt Budapesztem. Musz\u0119 tylko doda\u0107 \u2013 gwoli sprawiedliwo\u015bci \u2013 \u017ce zachwyca\u0107 si\u0119 mo\u017cna tylko i wy\u0142\u0105cznie t\u0105 cz\u0119\u015bci\u0105 Budapesztu, kt\u00f3ra le\u017cy bezpo\u015brednio nad Dunajem. Dalej po stronie Pesztu (prawobrze\u017ce) jest brzydko. Nie fotografowa\u0142em tamtych miejsc, poniewa\u017c ta cz\u0119\u015b\u0107 miasta nie jest zbyt fotogeniczna i zapewne nie \u017cyczy sobie, \u017ceby robi\u0107 jej zdj\u0119cia. Chocia\u017c te\u017c ma sw\u00f3j niepowtarzalny, swojski klimat. Natomiast nad rzek\u0105 jest raj. Po 21:00 spacerowa\u0142 tam t\u0142um ludzi, Dunaj i jego brzegi t\u0119tni\u0142y \u017cyciem. A ja by\u0142em szcz\u0119\u015bliwy, \u017ce si\u0119 tu znalaz\u0142em.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04147-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04138-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04140-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04150-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04155-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04164-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04165-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04169-300x169.jpg\" \/><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><img decoding=\"async\" alt=\"\" src=\"http:\/\/michalbaranski.pl\/wp-content\/uploads\/2013\/09\/DSC04170-300x169.jpg\" \/><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>21 sierpnia 2013MOSONMAGYAR\u00d3V\u00c1R \u2013 Hal\u00e1szi \u2013 Darn\u00f3zseli \u2013 H\u00e9derv\u00e1r \u2013 \u00c1sv\u00e1nyr\u00e1r\u00f3 \u2013 Dunaszeg \u2013 Gy\u00f6rladam\u00e9r \u2013 Gy\u00f6rz\u00e1moly \u2013&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":237,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,6],"tags":[],"class_list":["post-66","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog","category-podroze"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/66","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=66"}],"version-history":[{"count":2,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/66\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":360,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/66\/revisions\/360"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/237"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=66"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=66"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=66"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}