{"id":158,"date":"2011-09-10T10:27:00","date_gmt":"2011-09-10T10:27:00","guid":{"rendered":"http:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2011\/09\/10\/rowerem-ze-szczecina-do-danii-dzien-2\/"},"modified":"2022-11-08T14:13:10","modified_gmt":"2022-11-08T14:13:10","slug":"rowerem-ze-szczecina-do-danii-dzien-2","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2011\/09\/10\/rowerem-ze-szczecina-do-danii-dzien-2\/","title":{"rendered":"Rowerem ze Szczecina do Danii (dzie\u0144 2)"},"content":{"rendered":"<p><strong>Dzie\u0144 2.<br \/>\u015broda, 24 sierpnia 2011<br \/>GATCHECK \u2013 Penzlin \u2013 Ankershagen \u2013 Waren (M\u00dc) &#8211; JABEL<br \/>62 km<\/strong><\/p>\n<div style=\"text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"background-color: white;\">\n<div style=\"text-align: center;\"><iframe loading=\"lazy\" border=\"0\" frameborder=\"0\" height=\"350\" marginheight=\"0\" marginwidth=\"0\" scrolling=\"no\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/1305729-szczecin-dania-dzien-2\/widget\/?width=425&amp;height=350&amp;unit=metric\" width=\"425\"> <\/iframe> <\/div>\n<div style=\"color: black; font-family: sans-serif; font-size: 12px; height: 16px; margin: -4px 0 0 5px;\">\n<div style=\"text-align: center;\">Route <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/1305729-szczecin-dania-dzien-2\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">1,305,729<\/a> &#8211; powered by <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">www.bikemap.net<\/a> <\/div>\n<\/div>\n<\/div>\n<div style=\"text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Budzik zadzwoni\u0142 o si\u00f3dmej trzydzie\u015bci. Nastawi\u0142em go, bo mia\u0142em silne postanowienie wyruszenia wcze\u015bniej ni\u017c wczoraj, tym bardziej, \u017ce droga dzisiejsza to zagadka. Wydrukowane mapy z Google (i tak niewiele warte) ko\u0144cz\u0105 si\u0119 na miejscowo\u015bci Ankershagen. Tam mam si\u0119 spotka\u0107 z mi\u0119dzynarodow\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 rowerow\u0105 Berlin-Copenhagen Radweg. Dlatego dalej ju\u017c mapa niepotrzebna \u2013 b\u0119d\u0119 ufa\u0142 drogowskazom. Jak wiadomo, nasi s\u0105siedzi s\u0105 dok\u0142adnym narodem (czasami a\u017c nazbyt) wi\u0119c mog\u0119 raczej liczy\u0107 na solidne oznaczenia, zw\u0142aszcza, \u017ce mamy do czynienia ze szlakiem mi\u0119dzynarodowym licz\u0105cym razem 630 kilometr\u00f3w, z czego prawie dwie trzecie w Niemczech. To zobowi\u0105zuje. W ka\u017cdym razie poszed\u0142em dalej spa\u0107, bo przecie\u017c co za cymba\u0142 wymy\u015bli\u0142, \u017ceby nastawia\u0107 budzik tak wcze\u015bnie?! Ale o \u00f3smej ju\u017c chc\u0105c nie chc\u0105c si\u0119 zwlok\u0142em. Wyjrza\u0142em z namiotu i oceni\u0142em sytuacj\u0119 \u2013 pogoda raczej zagro\u017cenia nie stwarza, jest spokojnie i cicho, wiatru prawie nie ma, bo jezioro prezentuje tafl\u0119 p\u0142ask\u0105 jak szk\u0142o.<\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-ufJRZ9jXb6M\/Tp6VDD00lwI\/AAAAAAAABsY\/3TU5xo3be68\/s1600\/DSC01379.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-ufJRZ9jXb6M\/Tp6VDD00lwI\/AAAAAAAABsY\/3TU5xo3be68\/s1600\/DSC01379.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Zak\u0142adam, \u017ce uda mi si\u0119 dzi\u015b dotrze\u0107 do miasteczka Krakow am See, ale zanim wyrusz\u0119, jeszcze sporo spraw do za\u0142atwienia. Modlitwy poranne i Msza \u015bwi\u0119ta po raz pierwszy w namiocie, kt\u00f3ry na kilka najbli\u017cszych dni ma si\u0119 sta\u0107 ko\u015bcio\u0142em, sypialni\u0105, sto\u0142\u00f3wk\u0105 i domem \u2013 wszystkiego po trochu. Ciekawe do\u015bwiadczenie. Kielich i paten\u0119 (w wersji turystycznej) oraz hostie wzi\u0105\u0142em ze sob\u0105 z domu, wino za\u015b kupi\u0142em wczoraj w Neubrandenburgu. Ca\u0142e szcz\u0119\u015bcie nie zapomnia\u0142em. Niemcy s\u0105 praktyczni \u2013 mo\u017cna kupi\u0107 wino w ma\u0142ych buteleczkach na zakr\u0119tk\u0119, co znakomicie rozwi\u0105zuje problem transportu. Po Eucharystii \u015bniadanie, kawa (obowi\u0105zkowo!) i zaczynam pakowanie, staraj\u0105c si\u0119 nie pope\u0142ni\u0107 tych samych b\u0142\u0119d\u00f3w, co wczoraj. Niestety wszystko mam na tyle rozbabrane, \u017ce trzeba pakowa\u0107 si\u0119 praktycznie od zera. Poza tym ta z\u0142o\u015bliwo\u015b\u0107 rzeczy martwych! Sypiam na macie samopompuj\u0105cej. Znakomicie si\u0119 j\u0105 rozk\u0142ada wieczorem &#8211; wystarczy odkr\u0119ci\u0107 zaw\u00f3r i po chwili zakr\u0119ci\u0107 \u2013 ale ze sk\u0142adaniem jest problem. Mata jak na z\u0142o\u015b\u0107 chce wsysa\u0107 powietrze, zamiast je wypuszcza\u0107. Po kilku minutach opanowuj\u0119 jednak t\u0119 technik\u0119 (nie tak\u0105 znowu skomplikowan\u0105) i mata zwini\u0119ta l\u0105duje w sakwach. Jeszcze zwini\u0119cie namiotu&#8230; Wo\u017cenie domu ze sob\u0105 przywodzi na my\u015bl \u017c\u00f3\u0142wia albo \u015blimaka. No i jakby poci\u0105gn\u0105\u0107 ten temat, to znalaz\u0142oby si\u0119 wi\u0119cej analogii tych\u017ce stworze\u0144 do mojej skromnej osoby turysty. W ka\u017cdym razie namiot zwija si\u0119 pr\u0119dko. Obok m\u00f3j rozm\u00f3wca z dnia poprzedniego te\u017c si\u0119 zwija.<\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-IEp6dk4Eaeg\/Tp6VFxGcmDI\/AAAAAAAABsY\/Zapgntha78U\/s1600\/DSC01380.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-IEp6dk4Eaeg\/Tp6VFxGcmDI\/AAAAAAAABsY\/Zapgntha78U\/s1600\/DSC01380.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Wymieniamy uprzejmo\u015bci i pozdrowienia, po czym w drog\u0119. Wyruszam o dziesi\u0105tej zero osiem. Na bramce dzi\u0119kuj\u0119 za nocleg i macham przyja\u017anie recepcjoni\u015bcie, obieraj\u0105c kurs na po\u0142udnie wzd\u0142u\u017c jeziora. Na razie jedzie si\u0119 dobrze, ale wiem, \u017ce za chwil\u0119 czeka mnie nieunikniony podjazd pod g\u00f3r\u0119. Nie mam poj\u0119cia na ile stromy, cho\u0107 wczorajszy zjazd z g\u00f3ry kilka kilometr\u00f3w st\u0105d by\u0142 do\u015b\u0107 d\u0142ugi, wi\u0119c nale\u017cy si\u0119 spodziewa\u0107 najgorszego. W istocie, okazuje si\u0119, \u017ce r\u00f3\u017cnica wysoko\u015bci wynosi oko\u0142o czterdziestu metr\u00f3w na do\u015b\u0107 kr\u00f3tkim dystansie, czyli do\u015b\u0107 stromo. Bior\u0105c pod uwag\u0119 obci\u0105\u017cenie i nadszarpni\u0119t\u0105 kondycj\u0119 po wczorajszej \u201esetce\u201d, musz\u0119 miejscami rower prowadzi\u0107. Pocieszam si\u0119, \u017ce dalej b\u0119dzie ju\u017c \u0142atwiej. Zreszt\u0105 widok jest pi\u0119kny.<\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-jBLt6wzN_M8\/Tp6VHFRsgzI\/AAAAAAAABsY\/LmnqqIvEdAU\/s1600\/DSC01381.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-jBLt6wzN_M8\/Tp6VHFRsgzI\/AAAAAAAABsY\/LmnqqIvEdAU\/s1600\/DSC01381.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Na szczycie wzniesienia, w miejscowo\u015bci Alt Rehse, odnajduj\u0119 drogowskazy lokalnych szlak\u00f3w rowerowych. Bardzo dobrze, nie musz\u0119 zagl\u0105da\u0107 do mapy, kt\u00f3ra i tak mi niewiele powie. Obieram kierunek zgodny ze strza\u0142k\u0105 i&#8230; nie do wiary! Zje\u017cd\u017cam w d\u00f3\u0142 z zawrotn\u0105 pr\u0119dko\u015bci\u0105. W innym przypadku pewnie bym si\u0119 ucieszy\u0142, ale teraz zacz\u0119\u0142a mnie dr\u0105\u017cy\u0107 z\u0142owroga my\u015bl, \u017ce zaraz b\u0119dzie zn\u00f3w pod g\u00f3r\u0119. Nie myli\u0142em si\u0119. U podn\u00f3\u017ca wzniesienia, z kt\u00f3rego w okamgnieniu zjecha\u0142em, szlak skr\u0119ca w prawo, ostro pod g\u00f3r\u0119. Okazuje si\u0119, \u017ce jest to jeszcze bardziej strome wzg\u00f3rze ni\u017c to pierwsze &#8211; przewy\u017cszenie wynosi pi\u0119\u0107dziesi\u0105t metr\u00f3w na podobnym odcinku. Zn\u00f3w prowadz\u0119 rower i zaczynam kl\u0105\u0107 pod nosem. Pot leje si\u0119 strumieniami, za chwil\u0119 sko\u0144czy si\u0119 woda (dzi\u015b napocz\u0119ta p\u00f3\u0142toralitrowa butla!). Poza tym na podstawie kierunku dotychczasowej jazdy wysnuwam przypuszczenie, \u017ce szlak mnie poprowadzi\u0142 mocno naoko\u0142o. Tam musia\u0142a by\u0107 jaka\u015b kr\u00f3tsza droga! Przerywam te nieweso\u0142e dywagacje, gdy docieram do punktu widokowego, gdzie robi\u0119 przerw\u0119 (na razie chyba przerw jest wi\u0119cej ni\u017c jazdy).<\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-bf4SK-fe_rU\/Tp6VIvRXTOI\/AAAAAAAABsY\/Ewc7wxuXm9k\/s1600\/DSC01382.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-bf4SK-fe_rU\/Tp6VIvRXTOI\/AAAAAAAABsY\/Ewc7wxuXm9k\/s1600\/DSC01382.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej docieram na szczyt wzg\u00f3rza i dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce istotnie pojecha\u0142em naoko\u0142o, nadrabiaj\u0105c co najmniej cztery kilometry. A najgorsze jest to, \u017ce skr\u00f3t by\u0142 jedynie \u0142agodnym wzniesieniem. Postanawiam nie analizowa\u0107 tego d\u0142u\u017cej. Sta\u0142o si\u0119 i dobra. Strata wynosi pewnie ponad godzin\u0119 (jak nie wi\u0119cej), si\u0142 praktycznie nie mam, dupa boli, woda si\u0119 ko\u0144czy, niech szlag trafi te niemieckie pomys\u0142y ze szlakami. Oko\u0142o jedenastej trzydzie\u015bci docieram do ma\u0142ego miasteczka Penzlin, co oznacza, \u017ce zrobi\u0142em nieca\u0142e trzyna\u015bcie kilometr\u00f3w w prawie p\u00f3\u0142torej godziny. No rewelacja. Zatrzymuj\u0119 si\u0119 na kr\u00f3tki odpoczynek, zatankowanie wody w sklepie i ma\u0142y posi\u0142ek energetyczny. Tu te\u017c po raz pierwszy widz\u0119 dzieci z plecakami, co na pocz\u0105tku mnie dziwi, ale potem faktycznie przypominam sobie, \u017ce niemieckie dzieci zaczynaj\u0105 rok szkolny w sierpniu. Ka\u017cdego roku zreszt\u0105 inaczej i w ka\u017cdym landzie inaczej. Tutaj (Mecklemburg-Vorpommern) dok\u0142adnie czternastego sierpnia, a wi\u0119c s\u0105 ju\u017c po ponad tygodniu nauki. Nie wiem, czy to takie fajne, bo w powietrzu jeszcze zdecydowanie lato. Porzucam te rozwa\u017cania i dalej jad\u0119 szos\u0105 w kierunku Ankershagen. Niestety mimo zaaplikowanej dawki kalorii, jedzie si\u0119 coraz gorzej &#8211; wiatr perfidnie wieje mi w twarz, dupa ju\u017c nie wytrzymuje. Rozwijam zawrotne pr\u0119dko\u015bci rz\u0119du dziesi\u0119ciu km\/h. Mimo to, do Ankershagen docieram po czterdziestu minutach i zatrzymuj\u0119 si\u0119 na skrzy\u017cowaniu, na kt\u00f3rym wreszcie \u0142\u0105cz\u0119 si\u0119 z wyczekiwan\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 Berlin-Copenhagen. Wjazd na szlak od razu daje si\u0119 zauwa\u017cy\u0107, bo przy skrzy\u017cowaniu stoi olbrzymia mapa najbli\u017cszej okolicy z zaznaczonymi wszystkimi \u015bcie\u017ckami rowerowymi. Okazuje si\u0119, \u017ce w tym Landkreisie maj\u0105 ich nadspodziewanie du\u017co i to r\u00f3\u017cnego typu: od lokalnych poczynaj\u0105c, przez \u015bredniodystansowe a\u017c po krajowe i mi\u0119dzynarodowe. Studiuj\u0105c map\u0119 dochodz\u0119 do wniosku, \u017ce teraz kierunek jazdy nie b\u0119dzie taki oczywisty, jak mi si\u0119 wydawa\u0142o. Szlaki \u0142\u0105cz\u0105 si\u0119 ze sob\u0105, przez chwil\u0119 id\u0105 razem, potem si\u0119 roz\u0142\u0105czaj\u0105, by nieco dalej zn\u00f3w si\u0119 z\u0142\u0105czy\u0107 albo przeci\u0105\u0107. Ale przy okazji odkrywam, \u017ce ka\u017cdy z nich ma swoj\u0105 nazw\u0119 i symbol graficzny. Te symbole \u2013 jak si\u0119 p\u00f3\u017aniej oka\u017ce \u2013 s\u0105 obecne pod ka\u017cdym drogowskazem, \u017ceby nie by\u0142o w\u0105tpliwo\u015bci, kt\u00f3ra \u015bcie\u017cka gdzie prowadzi. To olbrzymie u\u0142atwienie w takim g\u0105szczu szlak\u00f3w. Z mapy wynika ponadto, \u017ce nie musz\u0119 ca\u0142y czas jecha\u0107 moim szlakiem Berlin-Copenhagen \u2013 mog\u0119 korzysta\u0107 z innych \u015bcie\u017cek, kt\u00f3re na pewnych odcinkach biegn\u0105 troch\u0119 kr\u00f3tsz\u0105 tras\u0105, co w obecnym moim stanie kondycyjnym stanowi kusz\u0105c\u0105 propozycj\u0119. Wymaga to jednak bardzo wnikliwej obserwacji map i drogowskaz\u00f3w. Nie ma z tym wi\u0119kszego problemu, bo w ka\u017cdej miejscowo\u015bci znajduje si\u0119 wielka plansza z map\u0105, a skrzy\u017cowania s\u0105 do\u015b\u0107 solidnie oznaczone. Jedynym mankamentem jest to, \u017ce aby to sprawdzi\u0107, trzeba si\u0119 zatrzyma\u0107, a potem ruszy\u0107 jest ju\u017c baaardzo ci\u0119\u017cko (dupa!). Dlatego w Gro\u00df Dratow musz\u0119 zawr\u00f3ci\u0107 (m\u00f3j szlak prowadzi naoko\u0142o, a ja nie mog\u0119 sobie pozwoli\u0107 na wyd\u0142u\u017canie dystansu). Dodatkowo zaczyna ostro przypieka\u0107 s\u0142o\u0144ce. Jad\u0119 teraz do\u015b\u0107 w odkrytym terenie i nie bardzo jest si\u0119 nawet gdzie zatrzyma\u0107, \u017ceby odpocz\u0105\u0107 w cieniu. W Kargow znajduj\u0119 kawa\u0142ek krzaka (kt\u00f3ry przyda\u0142 mi si\u0119 do za\u0142atwienia jeszcze innej sprawy) i robi\u0119 chwil\u0119 przerwy. Staram si\u0119 teraz wymy\u015bli\u0107 jaki\u015b cel dzisiejszego etapu, bo ju\u017c jest raczej pewne, \u017ce za\u0142o\u017conego Krakow am See dzi\u015b osi\u0105gn\u0105\u0107 si\u0119 nie da. Dalece rozwa\u017cnym jest, aby dzi\u015b zako\u0144czy\u0107 jazd\u0119 wczesnym popo\u0142udniem i solidnie odpocz\u0105\u0107. Postanawiam na nast\u0119pnej mapie poszuka\u0107 jakiego\u015b kempingu, do kt\u00f3rego dam rad\u0119 dzi\u015b dotrze\u0107. W Kargow-Unterdorf za torami zn\u00f3w rozstaj\u0119 si\u0119 z moim szlakiem, gdy\u017c drogowskaz pokazuje skr\u00f3t, kt\u00f3rym da si\u0119 oszcz\u0119dzi\u0107 cztery kilometry. Niestety zaraz za stacj\u0105 \u00f3w skr\u00f3t zmienia nawierzchni\u0119 z asfaltowej na piaszczysto-\u017cwirow\u0105, co jest dodatkow\u0105 udr\u0119k\u0105 dla mojej dupy. Zaczynam przeklina\u0107 ten skr\u00f3t, cho\u0107 prowadzi przez las, co przynajmniej os\u0142ania przed piek\u0105cym s\u0142o\u0144cem. Doje\u017cd\u017cam do jakich\u015b ogr\u00f3dk\u00f3w dzia\u0142kowych, a tu znak: zakaz ruchu. Ignoruj\u0119 go, ale za chwil\u0119 droga i tak si\u0119 ko\u0144czy. Wracam do skrzy\u017cowania przy ogr\u00f3dkach i musz\u0119 je niestety objecha\u0107. Daje to co prawda chwil\u0119 ulgi, bo droga wiedzie ostro w d\u00f3\u0142, jednak za chwil\u0119 trzeba zn\u00f3w wdrapywa\u0107 si\u0119 pod g\u00f3r\u0119. To ju\u017c rogatki miasta Waren. Docieram do skrzy\u017cowania: w prawo czy w lewo?<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Kt\u00f3r\u0119dy do centrum? \u2013 pytam przeje\u017cd\u017caj\u0105cego rowerzysty.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; W lewo, pod g\u00f3r\u0119 \u2013 odpowiada z wyra\u017anym zadowoleniem w g\u0142osie, bo w\u0142a\u015bnie z tej g\u00f3rki zjecha\u0142. J\u0119cz\u0119 w odpowiedzi i zaczynam zn\u00f3w si\u0119 wspina\u0107, ale ju\u017c z wyra\u017an\u0105 nadziej\u0105 na post\u00f3j, poniewa\u017c wystarczy tylko wjecha\u0107 do centrum. Postanawiam zatrzyma\u0107 si\u0119 nad jeziorem, bo najpewniej tam odnajd\u0119 zn\u00f3w sw\u00f3j szlak do Kopenhagi. Doje\u017cd\u017cam troch\u0119 na wyczucie i zamiast szlaku odnajduj\u0119 wiec wyborczy partii SPD.<\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-4SneUX6OkyI\/Tp6VKY-OKHI\/AAAAAAAABsY\/7e2KPGKpnbo\/s1600\/DSC01383.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-4SneUX6OkyI\/Tp6VKY-OKHI\/AAAAAAAABsY\/7e2KPGKpnbo\/s1600\/DSC01383.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Troch\u0119 ma\u0142o spokojne miejsce na wypoczynek, ale jest tu \u0142adnie, wi\u0119c PRZERWA. Szwargol\u0105 co\u015b po niemiecku na temat tego, jaki b\u0119dzie raj je\u015bli oni dojd\u0105 do w\u0142adzy. To samo co u nas, \u017cadnej r\u00f3\u017cnicy. Mnie natomiast bardziej interesuje jezioro i przysta\u0144 jachtowo-motorowa. <\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-gHBEBwGY4GE\/Tp6VMOxK7WI\/AAAAAAAABsY\/3Iy4xASu_kI\/s1600\/DSC01384.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-gHBEBwGY4GE\/Tp6VMOxK7WI\/AAAAAAAABsY\/3Iy4xASu_kI\/s1600\/DSC01384.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Samo miasteczko ma zreszt\u0105 status miejscowo\u015bci uzdrowiskowej i jest ch\u0119tnie odwiedzane przez turyst\u00f3w. Wida\u0107 to po samym mie\u015bcie (przystanie, pla\u017ce, pi\u0119knie odnowiona star\u00f3wka), jak i po zapleczu (du\u017ca ilo\u015b\u0107 hoteli, restauracji i r\u00f3\u017cnych atrakcji zwi\u0105zanych g\u0142\u00f3wnie z jeziorem). Odpoczywam tu dobr\u0105 godzin\u0119, a\u017c wiec partyjny si\u0119 zwija, wi\u0119c ja te\u017c. W mi\u0119dzyczasie na mapie odnajduj\u0119 miejsce dobre na nocleg: miejscowo\u015b\u0107 Jabel, czterna\u015bcie kilometr\u00f3w st\u0105d. Umiejscowiony na mapie namiocik wskazuje na kemping zlokalizowany r\u00f3wnie\u017c nad jeziorem. \u201eMo\u017ce by\u0107 fajnie\u201d &#8211; my\u015bl\u0119 i pakuj\u0119 obola\u0142\u0105 dup\u0119 na siode\u0142ko. Musz\u0119 jako\u015b prze\u017cy\u0107 te ostatnie kilkana\u015bcie kilometr\u00f3w. Zaskakuj\u0105ce, jak to zmienia si\u0119 my\u015blenie. Kilkana\u015bcie kilometr\u00f3w zawsze znaczy\u0142o dla mnie tyle co nic. Gdybym mia\u0142 jecha\u0107 na wycieczk\u0119 o takim dystansie, nawet nie op\u0142aca\u0142oby mi si\u0119 wyci\u0105ga\u0107 roweru. Teraz te kilkana\u015bcie kilometr\u00f3w to dystans ogromny. Ale bez problemu odnajduj\u0119 szlak (w\u0142a\u015bciwie to on sam si\u0119 odnajduje nie wiadomo sk\u0105d) i wyje\u017cd\u017cam z miasta. Na wyje\u017adzie czeka mnie niespodzianka: objazd (na \u015bcie\u017cce rowerowej!). Nie wiem czy d\u0142ugi i nie wiem z jakiego powodu, ale staram si\u0119 o tym nie my\u015ble\u0107. Kieruj\u0119 si\u0119 zgodnie z oznaczeniami i na szcz\u0119\u015bcie okazuje si\u0119, \u017ce nie by\u0142o to jakie\u015b straszne okr\u0105\u017cenie. Przeje\u017cd\u017cam \u015bcie\u017ck\u0105 przez las i szlak znowu \u0142\u0105czy si\u0119 z szos\u0105. Do Jabel nie ma ju\u017c \u017cadnych niespodzianek. Ko\u0144cowy etap to okr\u0105\u017cenie jeziora \u2013 szczeg\u00f3lnie wkurzaj\u0105ce w sytuacji, gdy okropnie boli mnie ty\u0142ek, po przeciwnej stronie wida\u0107 miejscowo\u015b\u0107 b\u0119d\u0105c\u0105 celem dzisiejszej jazdy, a ja musz\u0119 zapierdziela\u0107 naoko\u0142o, bo przecie\u017c nie przep\u0142yn\u0119 przez jezioro z rowerem na plecach. Do wioski docieram dwadzie\u015bcia po pi\u0105tej. Staj\u0119 przy sklepie, \u017ceby zakupi\u0107 \u017cywno\u015b\u0107 na kolacj\u0119 i \u015bniadanie oraz niezb\u0119dn\u0105 wod\u0119. Kemping jest p\u00f3\u0142tora kilometra za wsi\u0105. Doje\u017cd\u017cam tam tu\u017c przed osiemnast\u0105. Za\u0142atwiam formalno\u015bci w recepcji i wybieram fantastyczne miejsce na rozbicie namiotu, tu\u017c przy pla\u017cy.<\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/--8inQQQV1EY\/Tp6VP_F7MyI\/AAAAAAAABsY\/KqYkVIo_rHo\/s1600\/DSC01386.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/--8inQQQV1EY\/Tp6VP_F7MyI\/AAAAAAAABsY\/KqYkVIo_rHo\/s1600\/DSC01386.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Z racji, \u017ce jest do\u015b\u0107 wcze\u015bnie, korzystam z prysznica bez kolejki. Potem z ogromnym apetytem jem kolacj\u0119, odmawiam modlitwy wieczorne ze szczeg\u00f3lnym podzi\u0119kowaniem Bogu za to, \u017ce jeszcze \u017cyj\u0119 i m\u00f3j ty\u0142ek r\u00f3wnie\u017c (cho\u0107 daje o sobie zna\u0107 przy ka\u017cdym ruchu), i odpoczywam patrz\u0105c na spokojne lustro jeziora, zastanawiaj\u0105c si\u0119, co b\u0119dzie jutro. Czy b\u0119d\u0119 w stanie jecha\u0107? Gdzie dotr\u0119? I jaka b\u0119dzie pogoda? W istocie, zbieraj\u0105 si\u0119 chmury, co zakrawa na burz\u0119. Ale p\u00f3ki co id\u0119 spa\u0107. Dobranoc Pa\u0144stwu.<\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-mxQX1h4w7vg\/Tp6VU2uhc_I\/AAAAAAAABsY\/-8zGk81jj0c\/s1600\/DSC01390.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-mxQX1h4w7vg\/Tp6VU2uhc_I\/AAAAAAAABsY\/-8zGk81jj0c\/s1600\/DSC01390.JPG\" height=\"225\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 2.\u015broda, 24 sierpnia 2011GATCHECK \u2013 Penzlin \u2013 Ankershagen \u2013 Waren (M\u00dc) &#8211; JABEL62 km Route 1,305,729 &#8211;&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,6],"tags":[],"class_list":["post-158","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-blog","category-podroze"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/158","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=158"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/158\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":452,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/158\/revisions\/452"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=158"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=158"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=158"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}