{"id":156,"date":"2011-09-12T09:45:00","date_gmt":"2011-09-12T09:45:00","guid":{"rendered":"http:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2011\/09\/12\/rowerem-ze-szczecina-do-danii-dzien-4\/"},"modified":"2022-11-08T14:13:09","modified_gmt":"2022-11-08T14:13:09","slug":"rowerem-ze-szczecina-do-danii-dzien-4","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/2011\/09\/12\/rowerem-ze-szczecina-do-danii-dzien-4\/","title":{"rendered":"Rowerem ze Szczecina do Danii (dzie\u0144 4)"},"content":{"rendered":"<p><\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\"><strong>Dzie\u0144 4.<\/strong><\/div>\n<p><strong><\/strong><\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\"><strong><strong>pi\u0105tek, 26 sierpnia 2011&nbsp;<\/strong><\/strong><\/div>\n<p><strong><\/strong><\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\"><strong><strong>B\u00dcTZOW \u2013 Schwaan \u2013 Rostock -&gt; Gedser \u2013 NYK\u00d8BING FALSTER&nbsp;<\/strong><\/strong><\/div>\n<p><strong><\/strong><\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\"><strong><strong>76 km<\/strong><\/strong><\/div>\n<p><strong><\/strong><\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\"><\/div>\n<p><center><\/p>\n<div style=\"background-color: white;\"><iframe loading=\"lazy\" border=\"0\" frameborder=\"0\" height=\"350\" marginheight=\"0\" marginwidth=\"0\" scrolling=\"no\" src=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/1305745-szczecin-dania-dzien-4\/widget\/?width=425&amp;height=350&amp;unit=metric\" width=\"425\"> <\/iframe> <\/p>\n<div style=\"color: black; font-family: sans-serif; font-size: 12px; height: 16px; margin: -4px 0 0 5px;\">Route <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/en\/route\/1305745-szczecin-dania-dzien-4\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">1,305,745<\/a> &#8211; powered by <a href=\"http:\/\/www.bikemap.net\/\" style=\"color: #2a88ac; text-decoration: underline;\" target=\"_blank\" rel=\"noopener\">www.bikemap.net<\/a> <\/div>\n<\/div>\n<p><\/center><\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\">Budz\u0119 si\u0119 nad ranem. Nawet nie chce mi si\u0119 specjalnie sprawdza\u0107, kt\u00f3ra jest godzina. Jeszcze zanim zwoje m\u00f3zgowe dok\u0142adnie okre\u015bl\u0105, gdzie jestem i co tu robi\u0119, s\u0142ysz\u0119 grzmot i charakterystyczne b\u0119bnienie w tropik. D\u017awi\u0119k burzy wspomagany wizualnie przez b\u0142y\u015bni\u0119cie przypominaj\u0105ce do z\u0142udzenia fotograficzny flesz sprawia, \u017ce momentalnie trze\u017awiej\u0119 i natychmiast odruchowo macam d\u0142oni\u0105 pod\u0142og\u0119 namiotu. Okazuje si\u0119 by\u0107 sucha, ale nie sprawia mi to ulgi \u2013 burza mo\u017ce swoje zrobi\u0107. Przez chwil\u0119 le\u017c\u0119 praktycznie za\u0142amany: czy\u017cby moja wyprawa mia\u0142a si\u0119 dzi\u015b zako\u0144czy\u0107? Nawet je\u015bli burza przejdzie, to dalsza jazda z wybitnie mokrym namiotem (tym razem z KA\u017bDEJ strony) \u015brednio mi si\u0119 u\u015bmiecha. Jednak \u017cycie mnie nauczy\u0142o, \u017ce z ka\u017cdej sytuacji jest wyj\u015bcie, a ta sytuacja nie jest tragiczna. Zaczynam wi\u0119c snu\u0107 w g\u0142owie plany awaryjne: gdyby burza nie usta\u0142a, zwin\u0119 namiot i udam si\u0119 na dworzec kolejowy: tam zobacz\u0119, co dalej. Wiem, \u017ce to miasto ma po\u0142\u0105czenie ze Szczecinem, ale chyba r\u00f3wnie\u017c z Rostockiem, zatem mog\u0119 podjecha\u0107 te kilkadziesi\u0105t kilometr\u00f3w poci\u0105giem. Gdyby natomiast burza usta\u0142a (o co si\u0119 \u017carliwie modl\u0119), ruszam oboj\u0119tne o kt\u00f3rej godzinie do Rostocku (czyli zgodnie z planem) i je\u015bli namiot b\u0119dzie zbyt mokry, mog\u0119 tam poszuka\u0107 schroniska lub taniego hotelu. Tak czy inaczej, nie poddam si\u0119. Jeszcze nie dzisiaj &#8211; mia\u0142em dojecha\u0107 do Danii, a to ju\u017c niedaleko. Wysnucie tych wniosk\u00f3w na tyle mnie uspokaja, \u017ce mog\u0119 zn\u00f3w zasn\u0105\u0107, mimo i\u017c deszcz nie ustaje. Budz\u0119 si\u0119 kilka godzin p\u00f3\u017aniej, od razu czujnie nas\u0142uchuj\u0105c i jednocze\u015bnie sprawdzaj\u0105c stan pod\u0142ogi. Oba testy wypadaj\u0105 pomy\u015blnie: nie s\u0142ycha\u0107 oznak burzy ani deszczu, a pod\u0142oga od wewn\u0105trz jest sucha. Postanawiam wi\u0119c odprawi\u0107 Msz\u0119 \u015bwi\u0119t\u0105 i wyjrze\u0107 na zewn\u0105trz. Okazuje si\u0119, \u017ce sytuacja jest dobra. Chmury co prawda s\u0105, ale przeb\u0142yski s\u0142o\u0144ca daj\u0105 nadziej\u0119 na ich przep\u0119dzenie. Je\u015bli b\u0119dzie jeszcze dzi\u015b pada\u0107, to z pewno\u015bci\u0105 przelotnie. Bior\u0105c pod uwag\u0119, \u017ce dystans do przejechania jest dzi\u015b naprawd\u0119 niewielki (na oko ze czterdzie\u015bci kilometr\u00f3w), nie ma si\u0119 czego obawia\u0107, nawet je\u015bli trzeba b\u0119dzie zrobi\u0107 d\u0142u\u017cszy post\u00f3j. Zjadam postne \u015bniadanie, bo przecie\u017c dzi\u015b pi\u0105tek. Gdybym by\u0142 w Polsce, to nie musia\u0142bym po\u015bci\u0107, bo dzi\u015b przypada uroczysto\u015b\u0107 Matki Bo\u017cej Cz\u0119stochowskiej. Ale jestem teraz w jurysdykcji arcybiskupa Hamburga, a tu chyba jej nie obchodz\u0105. Po \u015bniadaniu zwijam mokry namiot, strzepuj\u0105c go mocno (cho\u0107 dzisiaj akurat g\u00f3wno to daje), po czym przy akompaniamencie jeszcze g\u0142o\u015bniejszego ni\u017c wczoraj mlaskania pod nogami udaj\u0119 si\u0119 do bramy wyjazdowej. Po drodze mijam starsze ma\u0142\u017ce\u0144stwo, kt\u00f3re r\u00f3wnie\u017c sp\u0119dzi\u0142o tu noc i szykuje si\u0119 do wyjazdu rowerami. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Guten Morgen \u2013 witam ich z u\u015bmiechem. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; D\u017cen dobhrrry \u2013 odpowiada starszy pan w okularach, wprawiaj\u0105c mnie w chwilowe zdumienie. Ale natychmiast potem przypominam sobie, \u017ce by\u0142 on przecie\u017c wczoraj \u015bwiadkiem moich negocjacji z recepcjonistk\u0105, kiedy to oznajmia\u0142em, \u017ce jestem z Polski. Zostawiam zatem z ulg\u0105 za sob\u0105 kemping na bagnie i wdychaj\u0105c wreszcie \u015bwie\u017ce powietrze, prawie punktualnie o dziesi\u0105tej wyruszam w kierunku centrum, gdzie wczoraj widzia\u0142em map\u0119 miejscowo\u015bci i okolicy. Ona mi poka\u017ce, jak st\u0105d wyjecha\u0107 i gdzie zaplanowa\u0107 post\u00f3j. Zatrzymuj\u0119 si\u0119 i analizuj\u0119 map\u0119, obliczaj\u0105c na oko odleg\u0142o\u015bci i czas ich przebycia, planuj\u0105c postoje i ewentualny posi\u0142ek. Gdy tak stoj\u0119 poch\u0142oni\u0119ty studiowaniem planszy z nazwami miejscowo\u015bci, s\u0142ysz\u0119 za sob\u0105 znajomy g\u0142os: <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; D\u017cen dobhrrry &#8211; mijaj\u0105 mnie starsi pa\u0144stwo na rowerach, udaj\u0105c si\u0119 wyra\u017anie w t\u0119 sam\u0105 stron\u0119, co ja. Odpowiadam u\u015bmiechem, zastanawiaj\u0105c si\u0119 jednocze\u015bnie, czy to s\u0105 jedyne dwa s\u0142owa, kt\u00f3re ten facet umie po polsku. Chyba tak &#8211; i musi by\u0107 z tego dumny. Wsiadam na rower i udaj\u0119 si\u0119 za nimi, opuszczaj\u0105c B\u00fctzow. To prastare s\u0142owia\u0144skie miasto (po polsku Budzisz\u00f3w) mia\u0142o w trzynastym wieku zaszczyt by\u0107 stolic\u0105 diecezji Schwerin. Z tego okresu nie pozosta\u0142o nic opr\u00f3cz okaza\u0142ych fragment\u00f3w mur\u00f3w obronnych. Zaraz za miastem rozpoczyna si\u0119 to, co lubi\u0119 najbardziej: \u015bcie\u017cka rowerowa biegn\u0105ca przez pola zupe\u0142nie niezale\u017cnie od szosy. Wysz\u0142o pi\u0119kne s\u0142o\u0144ce i zaczyna si\u0119 robi\u0107 na tyle gor\u0105co, \u017ce przede mn\u0105 jedzie dw\u00f3ch rowerzyst\u00f3w bez koszulek. Ale plandeki przeciwdeszczowe na sakwach maj\u0105. Ja takich nie potrzebuj\u0119, bo moje sakwy s\u0105 wodoodporne, natomiast mam inny oryginalny element \u2013 kolorowy r\u0119cznik z wizerunkiem tygrysa przyczepiony do g\u00f3rnej sakwy, powiewaj\u0105cy luzem z wierzchu baga\u017cnika \u2013 najlepszy spos\u00f3b na to, \u017ceby nie skis\u0142. Jad\u0119 dok\u0142adnie na p\u00f3\u0142noc r\u00f3wno wyasfaltowan\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 pomi\u0119dzy drzewami owocowymi. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej mijam starsze ma\u0142\u017ce\u0144stwo, kt\u00f3re przystan\u0119\u0142o po lewej stronie i zaci\u0119cie pa\u0142aszuje \u015bliwki z przydro\u017cnego drzewa i ju\u017c wiem, \u017ce za chwil\u0119 us\u0142ysz\u0119&#8230; <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; D\u017cen dobhrrry! \u2013 wo\u0142a starszy pan z nienagannym u\u015bmiechem i \u015bliwk\u0105 w z\u0119bach. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Guten Appetit! \u2013 odpowiadam i macham przyja\u017anie r\u0119k\u0105, zastanawiaj\u0105c si\u0119, kiedy znowu b\u0119dziemy si\u0119 mija\u0107, bo przecie\u017c oni chyba musz\u0105 r\u00f3wnie\u017c jecha\u0107 do Rostocku. Bez \u017cadnych przeszk\u00f3d docieram do Schwaan. Ukszta\u0142towanie terenu sprawia, \u017ce dupa odczuwa ju\u017c zm\u0119czenie, mimo i\u017c zrobi\u0142em dopiero dwadzie\u015bcia kilometr\u00f3w. Poniewa\u017c do Rostocku niedaleko i w\u0142a\u015bciwie nie mam po co si\u0119 spieszy\u0107, a poza tym nie b\u0119dzie ju\u017c \u017cadnego miasta na trasie, postanawiam zrobi\u0107 sobie w Schwaan d\u0142ug\u0105 przerw\u0119. Najpierw oczywi\u015bcie kupuj\u0119 co\u015b na \u201eobiad\u201d, a potem l\u0105duj\u0119 na rynku, gdzie postanawiam usi\u0105\u015b\u0107 w kafejce i wypi\u0107 mro\u017con\u0105 kaw\u0119. <\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-EC91UWJjPeM\/Tp6VvohzRhI\/AAAAAAAABsY\/AGozMidz1Pg\/s1600\/DSC01408.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-EC91UWJjPeM\/Tp6VvohzRhI\/AAAAAAAABsY\/AGozMidz1Pg\/s1600\/DSC01408.JPG\" height=\"225\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p>Okazuje si\u0119 to \u015bwietnym pomys\u0142em. Po pierwsze odpoczywa ty\u0142ek posadzony na wiklinowym krze\u015ble z poduszk\u0105 (c\u00f3\u017c za ulga!). Po drugie mro\u017cona kawa przyjemnie ch\u0142odzi i dodaje energii. W Schwaan sp\u0119dzam w sumie ponad godzin\u0119 i dopiero za pi\u0119tna\u015bcie pierwsza ruszam dalej na p\u00f3\u0142noc. \u015acie\u017cka zn\u00f3w niezale\u017cna, ale po kilku kilometrach \u0142\u0105czy si\u0119 w miejscowo\u015bci Benitz z wiejsk\u0105 drog\u0105. Mijam jeszcze kilka wiosek i obserwuj\u0105c je, dochodz\u0119 do wniosku, \u017ce post\u00f3j i posi\u0142ek w Schwaan by\u0142 bardzo dobrym rozwi\u0105zaniem. W \u017cadnej z mijanych miejscowo\u015bci nie ma nawet po\u0142owy sklepu. Jedynym wyj\u0105tkiem okazuje si\u0119 facet handluj\u0105cy u\u017cywan\u0105 odzie\u017c\u0105 z furgonetki, ale u niego bym si\u0119 raczej nie najad\u0142. My\u015bl\u0119, \u017ce ci wszyscy mieszka\u0144cy musz\u0105 zaopatrywa\u0107 si\u0119 w mie\u015bcie. Pewnie nie stanowi to wi\u0119kszego problemu, bo s\u0105dz\u0105c po przydomowych gara\u017cach raczej wszyscy s\u0105 zmotoryzowani, no i pewnie w mie\u015bcie pracuj\u0105. Dlatego te\u017c chyba prowadzenie sklepu na wsi si\u0119 tu nie op\u0142aca. U nas w Polsce sklep na wsi musi by\u0107 i koniec. Wie\u015b bez sklepu nie zapewnia podstawowego bytu bezrobotnemu mieszka\u0144cowi, kt\u00f3ry musi przecie\u017c codziennie spo\u017cy\u0107 nap\u00f3j procentowy, a na wypraw\u0119 do miasta go nie sta\u0107. Oko\u0142o trzynastej trzydzie\u015bci przecinam autostrad\u0119 numer dwadzie\u015bcia, biegn\u0105c\u0105 do Lubeki.  <\/p>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-sY6bNRdhnWE\/Tp6Vwk1jkLI\/AAAAAAAABsY\/SwDEdH4Gc5o\/s1600\/DSC01409.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-sY6bNRdhnWE\/Tp6Vwk1jkLI\/AAAAAAAABsY\/SwDEdH4Gc5o\/s1600\/DSC01409.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Ruch na autostradzie spory, ale przecie\u017c nie ma si\u0119 co dziwi\u0107: pi\u0105tek, rozpoczynaj\u0105 si\u0119 godziny szczytu. U\u015bwiadamiam sobie, \u017ce samochodem m\u00f3g\u0142bym st\u0105d dojecha\u0107 do domu w dwie i p\u00f3\u0142 godziny. Ale to nie to samo, co dwa i p\u00f3\u0142 dnia rowerem. Tu jest smak przygody, przestrze\u0144, poczucie wolno\u015bci, kontakt z natur\u0105. W samochodzie na niemieckiej autostradzie jedynie wieje nud\u0105. Mo\u017ce tylko o tyle lepiej, \u017ce nie boli dupa. Jeszcze kilka kilometr\u00f3w i widz\u0119, jak zza horyzontu wy\u0142ania si\u0119 hanzeatyckie miasto Rostock. I jak na du\u017ce miasto przysta\u0142o, zanim si\u0119 ostatecznie wy\u0142oni minie jeszcze troch\u0119 czasu. Wje\u017cd\u017cam od strony wsi Biestow i l\u0105duj\u0119 w dzielnicy S\u00fcdstadt. \u015acie\u017cki rowerowe s\u0105 na szcz\u0119\u015bcie wydzielone, a oznaczenia wyra\u017anie widoczne, wi\u0119c wjazd do miasta nie stanowi najmniejszego problemu. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-4cCZqlqUhn0\/Tp6Vx4dD95I\/AAAAAAAABsY\/kTjKEnMXqEc\/s1600\/DSC01410.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-4cCZqlqUhn0\/Tp6Vx4dD95I\/AAAAAAAABsY\/kTjKEnMXqEc\/s1600\/DSC01410.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Jednak po kilkunastu minutach jazdy przez miasto z niepokojem zauwa\u017cam, \u017ce m\u00f3j szlak chce zn\u00f3w omin\u0105\u0107 to, co najbardziej warto zobaczy\u0107: star\u00f3wk\u0119. Po chwili namys\u0142u decyduj\u0119 si\u0119 wi\u0119c rozsta\u0107 ze szlakiem i wje\u017cd\u017cam w ulic\u0119 Lange, kt\u00f3ra doprowadzi mnie wprost na Stare Miasto. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-eaQBGhcGI0U\/Tp6VzsyjRTI\/AAAAAAAABsY\/hh4NancQY9w\/s1600\/DSC01411.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-eaQBGhcGI0U\/Tp6VzsyjRTI\/AAAAAAAABsY\/hh4NancQY9w\/s1600\/DSC01411.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Na post\u00f3j wybieram miejsce tu\u017c obok informacji turystycznej przy rynku. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-GB-0WgJvqos\/Tp6V25v6YCI\/AAAAAAAABsY\/ExjInEq0fw8\/s1600\/DSC01413.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-GB-0WgJvqos\/Tp6V25v6YCI\/AAAAAAAABsY\/ExjInEq0fw8\/s1600\/DSC01413.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Przypinam rower i najpierw udaj\u0119 si\u0119 do informacji turystycznej. Obok sklepiku z pami\u0105tkami odnajduj\u0119 plan miasta i szukam na nim kempingu. Nie znajduj\u0119, bo go nie ma. Najbli\u017cszy kemping, na kt\u00f3rym m\u00f3g\u0142bym przenocowa\u0107, znajduje si\u0119 oko\u0142o dwudziestu kilometr\u00f3w na p\u00f3\u0142noc, prawie nad morzem. Jest te\u017c kemping po wschodniej stronie rzeki Warnow, ale \u017ceby p\u00f3\u017aniej stamt\u0105d dosta\u0107 si\u0119 na prom do Danii, musia\u0142bym z powrotem przejecha\u0107 przez Rostock i nadrobi\u0107 ponad dwadzie\u015bcia kilometr\u00f3w, gdy\u017c tunel pod Warnow stanowi\u0105cy p\u00f3\u0142nocn\u0105 obwodnic\u0119 miasta jest niedost\u0119pny dla rower\u00f3w. I tak analizuj\u0105c sytuacj\u0119 wpadam na genialny pomys\u0142. Rusz\u0119 do Danii dzi\u015b! Szybko oceniam mo\u017cliwo\u015bci: do terminalu promowego jest oko\u0142o dziesi\u0119ciu kilometr\u00f3w, wi\u0119c powinienem bez problemu zd\u0105\u017cy\u0107 na prom odp\u0142ywaj\u0105cy o siedemnastej. U wybrze\u017cy Danii wyl\u0105duj\u0119 po dw\u00f3ch godzinach rejsu i b\u0119d\u0119 mia\u0142 jeszcze dwie godziny do zmierzchu, \u017ceby znale\u017a\u0107 jaki\u015b kemping. Uda si\u0119! Wychodz\u0119 szybko z budynku i postanawiam przespacerowa\u0107 si\u0119 po Starym Mie\u015bcie, a przy okazji znale\u017a\u0107 jaki\u015b bank lub kantor, aby zakupi\u0107 du\u0144skie korony. To si\u0119 niestety nie udaje, bo jest pi\u0105tkowe popo\u0142udnie i wszystkie banki, kt\u00f3re udaje mi si\u0119 znale\u017a\u0107, s\u0105 zamkni\u0119te (pracowa\u0142y do czternastej). Postanawiam wi\u0119c, \u017ce walut\u0119 kupi\u0119 p\u00f3\u017aniej (mo\u017ce na terminalu, mo\u017ce na promie, a mo\u017ce w Danii), a teraz zafunduj\u0119 sobie chocia\u017c przyspieszone zwiedzanie Starego Miasta. Tu\u017c przy rynku stoi ko\u015bci\u00f3\u0142 mariacki, do kt\u00f3rego z przykro\u015bci\u0105 nie zachodz\u0119 z braku czasu, oraz historyczny ratusz, kt\u00f3ry w \u015bredniowieczu pe\u0142ni\u0142 tak\u017ce rol\u0119 domu towarowego. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-Q0ctUT-1oB8\/Tp6V4mFv_aI\/AAAAAAAABsY\/ywCh9KbyQFM\/s1600\/DSC01414.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-Q0ctUT-1oB8\/Tp6V4mFv_aI\/AAAAAAAABsY\/ywCh9KbyQFM\/s1600\/DSC01414.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Og\u00f3lnie miasto robi ca\u0142kiem pozytywne wra\u017cenie. Na Placu Uniwersyteckim dzikie t\u0142umy, wida\u0107, \u017ce zacz\u0105\u0142 si\u0119 weekend i ludzie wylegli na star\u00f3wk\u0119 w poszukiwaniu wypoczynku i rozrywki. Ja natomiast wol\u0119 ciche zau\u0142ki, takie jak np. ten na Gro\u00dfe Wasserstra\u00dfe, na kt\u00f3rego ko\u0144cu majaczy wie\u017ca ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Miko\u0142aja. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-_bxKUbSdDZQ\/Tp6V_Z0avqI\/AAAAAAAABsY\/z3VMYx3lkPA\/s1600\/DSC01419.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/4.bp.blogspot.com\/-_bxKUbSdDZQ\/Tp6V_Z0avqI\/AAAAAAAABsY\/z3VMYx3lkPA\/s1600\/DSC01419.JPG\" height=\"400\" width=\"300\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\u201eCzas niemi\u0142osiernie goni\u201d, jak to kiedy\u015b napisa\u0142em w jednej ze swoich piosenek, wi\u0119c wracam na rynek, odpinam rower i zje\u017cd\u017cam w d\u00f3\u0142 nad rzek\u0119, \u017ceby zn\u00f3w spotka\u0107 si\u0119 ze swoim szlakiem, kt\u00f3ry zaprowadzi mnie prosto na terminal promowy. Po drodze robi\u0119 jeszcze zdj\u0119cie ko\u015bcio\u0142a \u015bw. Piotra, kt\u00f3ry os\u0142oniony fragmentem mur\u00f3w miejskich, jawi si\u0119 niczym gotycki stra\u017cnik miasta.  <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-Zllr4f0O7J8\/Tp6WAoWFE_I\/AAAAAAAABsY\/hPXVB4QAkJg\/s1600\/DSC01420.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-Zllr4f0O7J8\/Tp6WAoWFE_I\/AAAAAAAABsY\/hPXVB4QAkJg\/s1600\/DSC01420.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Gdyby by\u0142o wi\u0119cej czasu, to m\u00f3g\u0142bym wej\u015b\u0107 do \u015brodka, jak te\u017c obejrze\u0107 panoram\u0119 miasta z jego wie\u017cy. Niestety, mam inne problemy. Zerwa\u0142 si\u0119 do\u015b\u0107 silny wiatr, a w moj\u0105 stron\u0119 idzie ciemna chmura. Na szcz\u0119\u015bcie niewielka, wi\u0119c zagro\u017cenie deszczem jest znikome. Faktycznie, chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zaczyna kropi\u0107, ale na kropieniu si\u0119 ko\u0144czy. Kilka kilometr\u00f3w dalej po lewej stronie mi\u0119dzy krzakami ukazuje mi si\u0119 fragment panoramy miasta.  <\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-E-mUNSM1D5A\/Tp6WC_UqFnI\/AAAAAAAABsY\/3UdOqlD9Bek\/s1600\/DSC01423.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-E-mUNSM1D5A\/Tp6WC_UqFnI\/AAAAAAAABsY\/3UdOqlD9Bek\/s1600\/DSC01423.JPG\" height=\"225\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Uwieczniam go, poniewa\u017c czuj\u0119 pewien niedosyt. Wydaje mi si\u0119, \u017ce powinienem by\u0142 tu d\u0142u\u017cej posiedzie\u0107. Ale Dania wzywa. Po pokonaniu ostatnich zawijas\u00f3w, l\u0105duj\u0119 przy terminalu promowym. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-Fqsi1E5pEp0\/Tp6WEDSf6UI\/AAAAAAAABsY\/OM8X7Q5B82o\/s1600\/DSC01424.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-Fqsi1E5pEp0\/Tp6WEDSf6UI\/AAAAAAAABsY\/OM8X7Q5B82o\/s1600\/DSC01424.JPG\" height=\"225\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Jest szesnasta, a wi\u0119c mam jeszcze sporo czasu. Przypinam rower i id\u0119 kupi\u0107 bilet. Udaje mi si\u0119 to bez problemu, pozbywam si\u0119 przy tym siedemnastu euro. Z biletu i dost\u0119pnych folder\u00f3w dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce m\u00f3j prom nosi dumne imi\u0119 ksi\u0119cia Fryderyka (Kronprins Frederik), czterdziestotrzyletniego nast\u0119pcy tronu Danii, starszego syna kr\u00f3lowej Ma\u0142gorzaty II. Sam statek mo\u017ce nie jest tak okaza\u0142y, jak imi\u0119, kt\u00f3re nosi. Jest moim r\u00f3wie\u015bnikiem, ale w przeciwie\u0144stwie do mnie, by\u0142 dwukrotnie przebudowywany. Na pok\u0142ad mo\u017ce zabra\u0107 ponad tysi\u0105c pasa\u017cer\u00f3w i dwie\u015bcie dziesi\u0119\u0107 samochod\u00f3w (o rowerach nic nie wspominaj\u0105) i ma jedynie szesna\u015bcie tysi\u0119cy ton wyporno\u015bci. Niemniej jednak sam fakt podr\u00f3\u017cy morskiej (cho\u0107 tylko dwugodzinnej) jest ekscytuj\u0105cy &#8211; ostatni raz na morzu by\u0142em dziesi\u0119\u0107 lat temu. Pozostaje jeszcze otwarta kwestia waluty \u2013 na terminalu jest kantor, lecz niestety zamkni\u0119ty. Mo\u017ce uda si\u0119 wymieni\u0107 w du\u0144skim porcie Gedser. Od mi\u0142ej pani ze Scandlines, kt\u00f3ra sprzeda\u0142a mi bilet, dowiaduj\u0119 si\u0119, \u017ce wjazd dla rowerzyst\u00f3w jest taki sam, jak dla samochod\u00f3w, wi\u0119c odpinam rower i udaj\u0119 si\u0119 do bramki. Dostaj\u0119 polecenie udania si\u0119 na stanowisko numer 96, gdzie mam czeka\u0107, a\u017c mnie wpuszcz\u0105. Co dziwne, nikt nie sprawdza dokument\u00f3w, wystarczy tylko bilet. Podje\u017cd\u017cam we wskazane miejsce i pozostaje mi oczekiwanie na wjazd. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-XDdCEuiZgrQ\/Tp6WGqY9NgI\/AAAAAAAABsY\/XYMXuB0BCjo\/s1600\/DSC01426.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-XDdCEuiZgrQ\/Tp6WGqY9NgI\/AAAAAAAABsY\/XYMXuB0BCjo\/s1600\/DSC01426.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Oczekiwanie jest do\u015b\u0107 d\u0142ugie. S\u0142o\u0144ce mocno przypieka, elektroniczny wy\u015bwietlacz pokazuje temperatur\u0119 trzydziestu stopni. Pozbywam si\u0119 czapki na rzecz chusty, kt\u00f3ra chroni nie tylko g\u0142ow\u0119, ale i szyj\u0119. Dwadzie\u015bcia minut do siedemnastej, a promu ani widu ani s\u0142ychu. My\u015bl\u0119, \u017ce b\u0119dzie op\u00f3\u017anienie. Dopiero dziesi\u0119\u0107 minut przed rozk\u0142adowym czasem odej\u015bcia wychodzi obs\u0142uga, \u017ceby nakierowa\u0107 pojazdy na ramp\u0119. Statku jeszcze nie ma. Facet pokazuje, \u017ce mam jecha\u0107 pierwszy i ustawi\u0107 si\u0119 tu\u017c przed sygnalizatorem, co te\u017c czyni\u0119. Pojawia si\u0119 prom. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-Yh0A63dXKhk\/Tp6WIFZmeyI\/AAAAAAAABsY\/G01U-ZEXC5I\/s1600\/DSC01427.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-Yh0A63dXKhk\/Tp6WIFZmeyI\/AAAAAAAABsY\/G01U-ZEXC5I\/s1600\/DSC01427.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Wbrew moim obawom wy\u0142adunek i za\u0142adunek jest b\u0142yskawiczny. Prom w\u0142a\u015bnie przyp\u0142yn\u0105\u0142 z Danii, pojazdy szybko opuszczaj\u0105 ramp\u0119, po czym natychmiast wje\u017cd\u017caj\u0105 nowe (ja na pocz\u0105tku). Doje\u017cd\u017cam do ko\u0144ca pok\u0142adu dla samochod\u00f3w i przypinam rower pasami do \u015bciany, troch\u0119 na wyczucie, bo czyni\u0119 to po raz pierwszy. Teraz id\u0119 na g\u00f3r\u0119, gdzie zajmuj\u0119 miejsce w wygodnym fotelu przy oknie. Spe\u0142nia si\u0119 marzenie mojej obola\u0142ej dupy. Prom odbija niemal\u017ce punktualnie. Id\u0119 na zewn\u0119trzny pok\u0142ad, \u017ceby zobaczy\u0107, jak opuszczamy sta\u0142y l\u0105d. Statek zostawia za sob\u0105 basen portowy. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-sMnvcpa0Ga4\/Tp6WJIidMeI\/AAAAAAAABsY\/it7Dkqx4mlI\/s1600\/DSC01428.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-sMnvcpa0Ga4\/Tp6WJIidMeI\/AAAAAAAABsY\/it7Dkqx4mlI\/s1600\/DSC01428.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Dalej jest ciekawiej. U uj\u015bcia rzeki Warne mijamy miejscowo\u015b\u0107 Warnem\u00fcnde, kt\u00f3ra z racji po\u0142o\u017cenia bardzo przypomina mi nasze \u015awinouj\u015bcie.  <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-bgyzdtW-ooY\/Tp6WPCbY4HI\/AAAAAAAABsY\/HHk83_Qjrcc\/s1600\/DSC01433.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-bgyzdtW-ooY\/Tp6WPCbY4HI\/AAAAAAAABsY\/HHk83_Qjrcc\/s1600\/DSC01433.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Z lewej burty p\u0142ynie malutki stateczek wycieczkowy. Wygl\u0105da jak ma\u0142y piesek pr\u00f3buj\u0105cy dotrzyma\u0107 kroku wielkiemu wilczurowi. Tu\u017c przy falochronie stateczek nagle zawraca, a moim oczom ukazuje si\u0119 okaza\u0142a pla\u017ca w Warnem\u00fcnde. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-UA4aeW5gHEw\/Tp6WQGMAP2I\/AAAAAAAABsY\/3mW3Qysvvtk\/s1600\/DSC01434.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-UA4aeW5gHEw\/Tp6WQGMAP2I\/AAAAAAAABsY\/3mW3Qysvvtk\/s1600\/DSC01434.JPG\" height=\"225\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Jeszcze chwil\u0119 stoj\u0119 na pok\u0142adzie, ale wiatr robi si\u0119 nieprzyjemnie silny, wi\u0119c wracam do \u015brodka. Na promie w sumie nie ma co zwiedza\u0107. Wchodz\u0119 na chwil\u0119 do sklepiku, gdzie wszystko jest cholernie drogie. Kupuj\u0119 piwo i ma\u0142\u0105 przek\u0105sk\u0119, po czym upewniwszy si\u0119 ostatecznie, \u017ce nie ma tu kantoru, wracam na sw\u00f3j fotel. Teraz jest czas na relaks. Nie wiem, czy i ile jeszcze przyjdzie mi dzi\u015b jecha\u0107, ale jedno piwo mog\u0119 swobodnie wypi\u0107. Do Danii jeszcze prawie dwie godziny, a poza tym tam nie ma \u017cadnych wymog\u00f3w prawnych dotycz\u0105cych trze\u017awo\u015bci rowerzysty. Mo\u017cna zupe\u0142nie legalnie jecha\u0107 na rowerze po alkoholu, pod warunkiem, \u017ce nie stwarza si\u0119 zagro\u017cenia dla innych uczestnik\u00f3w ruchu. S\u0105cz\u0119 piwo i patrz\u0119 na morski krajobraz.  <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/--Z1-8YtfSHU\/Tp6WSanXYdI\/AAAAAAAABsY\/cs5u-V4mEGc\/s1600\/DSC01436.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/--Z1-8YtfSHU\/Tp6WSanXYdI\/AAAAAAAABsY\/cs5u-V4mEGc\/s1600\/DSC01436.JPG\" height=\"400\" width=\"225\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Morze daje poczucie spokoju (o ile samo jest spokojne). Przypomina mi si\u0119 przepi\u0119kna piosenka Stinga  <em>Why Should I Cry For You<\/em>, kt\u00f3ra opowiada o t\u0119sknocie za kim\u015b bliskim, gdy \u017cegluje si\u0119 w nieznane. Nuc\u0119 j\u0105 sobie w my\u015blach, co wprawia mnie w niesamowicie przyjemny nastr\u00f3j, przyprawiony jednak szczypt\u0105 niewyt\u0142umaczalnej nostalgii. Gdyby rejs by\u0142 d\u0142u\u017cszy, pewnie sam bym napisa\u0142 piosenk\u0119. Tymczasem powoli zbli\u017camy si\u0119 ku du\u0144skim wybrze\u017com. W oddali majaczy elektrownia wiatrowa postawiona na morzu.<\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-jtE7kuCq6Zk\/Tp6WXrjEFDI\/AAAAAAAABsY\/ERH5J1vsUXs\/s1600\/DSC01441.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-jtE7kuCq6Zk\/Tp6WXrjEFDI\/AAAAAAAABsY\/ERH5J1vsUXs\/s1600\/DSC01441.JPG\" height=\"225\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Zaraz potem wy\u0142ania si\u0119 wyspa Falster. Kr\u00f3lestwo Danii tylko w niewielkiej cz\u0119\u015bci nale\u017cy do sta\u0142ego kontynentu (P\u00f3\u0142wysep Jutlandzki), reszta to wyspy, kt\u00f3rych jest ponad czterysta(!), z czego siedemdziesi\u0105t sze\u015b\u0107 zamieszkanych. Co ciekawe, w j\u0119zyku du\u0144skim s\u0142owo \u201ewyspa\u201d jest jednoliterowe i brzmi: \u201e\u00f8\u201d. Mnie przyjdzie l\u0105dowa\u0107 na \u00f8 Falster, troch\u0119 mniejszej od Bornholmu. Mimo silnego wiatru wychodz\u0119 na zewn\u0105trz, \u017ceby zobaczy\u0107 skrawek l\u0105du, na kt\u00f3rym nigdy jeszcze nie by\u0142em. Teraz czuj\u0119 si\u0119 jak odkrywca. W g\u0142owie ekscytacja tworzy niesamowit\u0105 mieszank\u0119 z obaw\u0105: jaki jest ten kraj? Jacy s\u0105 ludzie? Czy uda mi si\u0119 znale\u017a\u0107 kantor i kemping? Czy si\u0119 dogadam? Na pewno trzeba si\u0119 teraz przestawi\u0107 z niemieckiego na angielski, bo po du\u0144sku nie znam ani s\u0142owa. Z tych rozmy\u015bla\u0144 wyrywa mnie komunikat zapraszaj\u0105cy kierowc\u00f3w na d\u00f3\u0142, do pojazd\u00f3w. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-ODQfgJLFfZI\/Tp6WZxlnIoI\/AAAAAAAABsY\/CEbZcAWT7xQ\/s1600\/DSC01444.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/1.bp.blogspot.com\/-ODQfgJLFfZI\/Tp6WZxlnIoI\/AAAAAAAABsY\/CEbZcAWT7xQ\/s1600\/DSC01444.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Otwiera si\u0119 rampa i wyje\u017cd\u017camy. Zaraz po zje\u017adzie z pok\u0142adu widz\u0119 znak: rowerzy\u015bci w prawo. Pos\u0142usznie zje\u017cd\u017cam, a nast\u0119pnie zatrzymuj\u0119 si\u0119 i pr\u00f3buj\u0119 si\u0119 odnale\u017a\u0107 w nowej rzeczywisto\u015bci: \u201eM\u00f3j Bo\u017ce, rzeczywi\u015bcie jestem w Danii!\u201d. Gedser okazuje si\u0119 by\u0107 ma\u0142\u0105 wiosk\u0105. Nie mog\u0119 tu znale\u017a\u0107 nawet sklepu, nie m\u00f3wi\u0105c o kantorze, czy banku. Miejscowo\u015b\u0107 wydaje mi si\u0119 te\u017c dziwnie wyludniona. Na ulicach nie ma \u017cywego ducha. Jest dziewi\u0119tnasta, czu\u0107 rze\u015bkie, wieczorne powietrze, kt\u00f3re ostrzega, \u017ce zmierzch ju\u017c blisko. Trzeba szybko szuka\u0107 kempingu. Znajduj\u0119 informacj\u0119 turystyczn\u0105 \u2013 co prawda jest zamkni\u0119ta, ale przy drzwiach wisi stojak z mn\u00f3stwem folder\u00f3w. Wybieram dwa: jeden to plan Kopenhagi (przyda si\u0119 w przysz\u0142o\u015bci), drugi to mapy Danii z podzia\u0142em na regiony i zaznaczeniem kemping\u00f3w (przyda si\u0119 natychmiast). Mapy co prawda s\u0105 bardzo niedok\u0142adne, ale daj\u0105 jako tak\u0105 orientacj\u0119 w terenie. Orientuj\u0119 si\u0119 wi\u0119c, \u017ce w Gedser na pewno kempingu nie ma, trzeba jecha\u0107 dalej na p\u00f3\u0142noc (zreszt\u0105 w innym kierunku si\u0119 nie da). Fotografuj\u0119 co\u015b, co przypomina wie\u017c\u0119, i spadam. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-rDYA6bDfnQk\/Tp6WbIgvEUI\/AAAAAAAABsY\/OhM48rDEs_8\/s1600\/DSC01445.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/3.bp.blogspot.com\/-rDYA6bDfnQk\/Tp6WbIgvEUI\/AAAAAAAABsY\/OhM48rDEs_8\/s1600\/DSC01445.JPG\" height=\"400\" width=\"300\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Szlak do Kopenhagi jest oznaczony, ale troch\u0119 inaczej ni\u017c w Niemczech. Tam szlaki mia\u0142y swoje symbole, tu maj\u0105 numery. Orientuj\u0119 si\u0119 zatem, \u017ce m\u00f3j szlak ma numer dziewi\u0119\u0107 i pozostaje teraz tylko tego pilnowa\u0107. \u015acie\u017cka rowerowa biegnie wzd\u0142u\u017c drogi i jest wydzielona. Potem jednak skr\u0119ca w lewo i \u0142\u0105czy si\u0119 z boczn\u0105 drog\u0105, ma\u0142o ucz\u0119szczan\u0105, bo g\u0142\u00f3wna droga posz\u0142a prosto. Pejza\u017c wydaje mi si\u0119 typowo wyspiarski.  <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-c0dP9JrxLhY\/Tp6WcRnH9JI\/AAAAAAAABsY\/vhridsPpAIw\/s1600\/DSC01446.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-c0dP9JrxLhY\/Tp6WcRnH9JI\/AAAAAAAABsY\/vhridsPpAIw\/s1600\/DSC01446.JPG\" height=\"300\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">W ka\u017cdym razie zupe\u0142nie inny ni\u017c do tej pory, co wzmaga poczucie rado\u015bci z do\u015bwiadczania czego\u015b nowego. Ale jest te\u017c niepok\u00f3j o nocleg. Musz\u0119 dotrze\u0107 do kempingu, a tu nic nie ma. Mijam wiosk\u0119 Skelby, gdzie nie ma \u017cywego ducha na ulicy, \u017cadnego sklepu ani innego punktu informacyjnego. Kilka kilometr\u00f3w dalej kolejna wie\u015b: Marreb\u00e6k. Mapa podaje, \u017ce m\u00f3g\u0142bym tu skr\u0119ci\u0107 w prawo i gdzie\u015b nad morzem jest kemping, ale to wszystko jest tak nieprecyzyjne, \u017ce wol\u0119 jecha\u0107 prosto. Zn\u00f3w \u0142\u0105cz\u0119 si\u0119 z g\u0142\u00f3wn\u0105 szos\u0105, a \u015bcie\u017cka rowerowa zn\u00f3w jest wydzielona. Teraz czuj\u0119 si\u0119 jak na autostradzie dla rower\u00f3w. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">\n<div style=\"clear: both; text-align: center;\"><a href=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-61fYQ9hJ6fY\/Tp6Weak6XTI\/AAAAAAAABsY\/rDXRGai0opg\/s1600\/DSC01448.JPG\" style=\"margin-left: 1em; margin-right: 1em;\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" border=\"0\" src=\"http:\/\/2.bp.blogspot.com\/-61fYQ9hJ6fY\/Tp6Weak6XTI\/AAAAAAAABsY\/rDXRGai0opg\/s1600\/DSC01448.JPG\" height=\"225\" width=\"400\" \/><\/a><\/div>\n<p><\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Docieram do nast\u0119pnej miejscowo\u015bci \u2013 V\u00e6ggerl\u00f8se. Jest ju\u017c dwadzie\u015bcia po \u00f3smej, prawie ciemno, a tu zn\u00f3w \u017cadnej informacji o kempingu. Jedynym pewnikiem pozostaje miasto Nyk\u00f8bing, do kt\u00f3rego mam jeszcze oko\u0142o siedmiu kilometr\u00f3w. Nie mam wyboru. Jad\u0119 szybko. O twarz obijaj\u0105 mi si\u0119 komary i muszki, kt\u00f3re chyba nie umiej\u0105 trafi\u0107 do domu. Wreszcie docieram do miasta, gdzie znajduj\u0119 upragniony drogowskaz na kemping. Wpadam na portierni\u0119 tu\u017c przed dziewi\u0105t\u0105. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Dobry wiecz\u00f3r. M\u00f3wi pan po angielsku? \u2013 zwracam si\u0119 po angielsku do portiera. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; M\u00f3wi\u0119 w wielu j\u0119zykach \u2013 odpowiada. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; A po polsku? \u2013 pytam po polsku. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; ?? <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Niewa\u017cne \u2013 \u015bmiej\u0119 si\u0119. &#8211; Chcia\u0142bym przenocowa\u0107 z namiotem i rowerem. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Oczywi\u015bcie. Za recepcj\u0105 ma pan pole namiotowe, prysznice s\u0105 tam \u2013 pokazuje r\u0119k\u0105 w bli\u017cej nieokre\u015blonym kierunku. \u2013 Zap\u0142aci pan jutro, bo dzi\u015b ju\u017c mam kas\u0119 wy\u0142\u0105czon\u0105. \u2013 dodaje, co jest mi niesamowicie na r\u0119k\u0119, bo nadal nie mam tutejszej waluty. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Super. Mo\u017ce mi pan da\u0107 \u017ceton do prysznica? \u2013 pytam nauczony do\u015bwiadczeniem z Niemiec. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">&#8211; Nie potrzeba. Prysznice s\u0105 za darmo. <\/div>\n<div style=\"text-align: justify;\">Noo! Spodoba\u0142o mi si\u0119 w tej Danii! Po\u017cegna\u0142em si\u0119 wylewnie i uda\u0142em si\u0119 na eleganckie pole namiotowe, gdzie si\u0119 roz\u0142o\u017cy\u0142em &#8211; zn\u00f3w po ciemku i zn\u00f3w w towarzystwie komar\u00f3w, cho\u0107 na pewno by\u0142o ich zdecydowanie mniej ni\u017c ostatnio. Dzi\u0119kuj\u0105c Bogu za szcz\u0119\u015bliwe dotarcie na wysp\u0119 Falster, szybko zasn\u0105\u0142em.<\/div>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Dzie\u0144 4. pi\u0105tek, 26 sierpnia 2011&nbsp; B\u00dcTZOW \u2013 Schwaan \u2013 Rostock -&gt; Gedser \u2013 NYK\u00d8BING FALSTER&nbsp; 76 km&#8230;<\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":0,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[10,6],"tags":[],"class_list":["post-156","post","type-post","status-publish","format-standard","hentry","category-blog","category-podroze"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=156"}],"version-history":[{"count":1,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":450,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/156\/revisions\/450"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=156"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=156"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/michalbaranski.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=156"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}