Bono sin deposito de poker.

  1. Jak Grac W Keno Zeby Wygrac: Esta reseña describe el Riverwalk como si estuvieras paseando por él desde su punto más al norte en el puente Laughlin-Bullhead City hasta su punto más al sur en River Palms Casino.
  2. Darmowe Gry Kasynowe Casino - Está vinculado al símbolo del sol naciente encarnando también la resurrección y transformación de toda la vida..
  3. Kasyno Internetowe Przelew Bankowy W Polsce: Con solo unos pocos giros, gane botes de 5x a 50x.

Jugar gratis tragamonedas faraon.

Keno Wyniki Keno
Esto es bastante fácil de hacer, ya que todas nuestras reseñas de casinos con bonos sin depósito explican los términos del bono.
Darmowy Depozyt Kasyno
Simplemente necesita un teléfono inteligente, WiFi o datos móviles para jugar en CasiGO casino.
City of Destiny es un excelente esfuerzo del equipo de Inspired Gaming.

Resultado de lotería la neuquina nocturna.

Kasyno Bez Konta
Ambos clubes de césped son propiedad de Greenwood Gaming, que también es propietaria de Parx Casino.
Melbet Casino No Deposit Bonus
Cuál es la ganancia máxima en la tragamonedas Shifting Seas.
Najlepsze Kasyno Dla Polaków

Refleksje na temat ostatnich badań CBOS

CBOS opublikował wyniki najnowszych badań dotyczących zróżnicowania osób niewierzących i wierzących. Najkrócej rzecz ujmując wynika z nich, że sondażowy portret przeciętnego wierzącego wygląda następująco: kobieta powyżej 55 lat o wykształceniu podstawowym lub średnim zawodowym, zarabiająca znacznie poniżej średniej krajowej i zadowolona z życia. Natomiast ateista to najczęściej mężczyzna w wieku od 18 do 34 lat, mieszkający w dużym mieście, mający co najmniej średnie wykształcenie, dość dobrze sytuowany materialnie i również zadowolony ze swego życia. Naturalnie są to sylwetki nie odzwierciedlające rzeczywistości, a jedynie pokazujące pewne tendencje społeczne. Zastanowiłem się przez chwilę nad portretem przeciętnego niewierzącego i uznałem, że coś w tym jest. Faktycznie, patrząc na moją dotychczasową praktykę duszpasterską, najtrudniej mi w kościele dostrzec młodych facetów. Jasne, że są, ale jest to zdecydowanie najmniej liczna grupa wiernych. Warto sobie zadać pytanie: dlaczego?
Chyba muszę się uderzyć trochę w pierś i przyznać, że jako Kościół lokalny (parafia, diecezja) nie mamy takim ludziom zbyt wiele do zaoferowania. Oczywiście powstaje tu ważne pytanie: czego młody, szczęśliwy facet o dobrym statusie materialnym potrzebuje od strony duchowej. Myślałem o tym dłuższą chwilę i jedyna odpowiedź, jaka przychodzi mi do głowy, jest niestety druzgocąca: na pewno nie tego, co księża mu serwują. Myślę tu o przeciętnej parafii, która może zaproponować niedzielną Mszę św. ze średnio trafionym kazaniem, jakąś grupę duszpasterską (charyzmatyczną lub spokojniejszą) i co poza tym? A co od strony kulturalnej? Zawodzący organista albo fałszująca schola. A od strony intelektualnej? Kompletnie nic. Kiedyś były Kluby Inteligencji Katolickiej, jakieś spotkania dyskusyjne, gdzie to wszystko się podziało?
To wszystko piszę wczuwając się jakby w sytuację młodego, inteligentnego człowieka, który naprawdę chciałby doświadczyć czegoś w swoim życiu wiary, i niekoniecznie chodzi od razu o mistyczne uniesienia, ale o prawdziwe poznanie swojej wiary i zbudowanie trwałego fundamentu. O zobaczenie, że wszystko, co go w życiu otacza, ma jakiś pierwiastek duchowy i głębię możliwą do odkrycia. Pewien muzyk, który ze mną współpracował, po wspólnym koncercie nazajutrz napisał mi sms mniej więcej takiej treści: Dziękuję za wczorajszy koncert. Oddaliłem się od Kościoła, bo brakuje mi w nim ducha, poezji, mistycyzmu i to wczorajsze doświadczenie było mi bardzo potrzebne. To jest dla mnie jeden z dowodów, że człowiek oczekuje w kościele pewnych pierwiastków związanych z kulturą: poezji, teatru, dobrej muzyki. Na szczęście są parafie, świątynie, w których się to realizuje. Na nieszczęście jest ich zbyt mało. I wydaje mi się, że młodzi, dojrzali ludzie (nie mówię o młodzieży, bo to jest inny temat) zaczęli tych spraw poszukiwać poza Kościołem. Wtedy świątynia szybko przestaje być potrzebna i – co za tym idzie – Pan Bóg też.
To wszystko są moje luźne refleksje związane z sondażem CBOS. Nie chcę tu szukać rozwiązań, bo uniwersalnych na pewno nie ma – np. coś, co można zrobić bez problemu w dużej parafii w Warszawie, pozostaje kompletną mrzonką w parafii na popegeerowskiej wiosce. Ale chciałbym z całego serca młodych, wykształconych ludzi w Kościele zatrzymać.

Komentarze

  1. Niestety, muszę się z tym zgodzić… Z kim podyskutować? Jak ciekawie spędzić czas? Raczej w Kościele na prowincji trudno pomiędzy fałszującym chórem a Dziećmi Maryi. Pozdrawiam

Skomentuj

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

DO GÓRY